Debata "Czy grozi nam faszyzm?"

Polski rząd i jego politycy - afery, korupcja, dokonania. Strajki w naszym kraju i poza granicami. Protesty ludzi.

Debata "Czy grozi nam faszyzm?"

Postprzez MartaGW » 2013-05-23, 13:48:12

Życie publiczne się brutalizuje. Grupy młodych ludzi maszerują w polskich miastach, manifestując rasizm i szowinizm. Kibole opanowują stadiony. Czy grozi nam faszyzm? W najbliższą sobotę (25.05.2013r.) o godz. 15.45 w redakcji Gazety Wyborczej, w Warszawie przy ul. Czerskiej 8/10 podczas debaty dyskutować na ten temat będą prof. Włodzimierz Borodziej, prof. Antoni Dudek, prof. Magdalena Środa, Rafał Dutkiewicz i Adam Michnik. Debata będzie transmitowana przez TVN 24. A Waszym zdaniem, czy Państwo i obywatele powinni reagować inaczej niż dotąd? Jak?
Avatar użytkownika
MartaGWNone specified
Nowy
 
Posty: 1
Dołączył(a): 2013-05-23, 13:46:32
Podziękował : 0 razy
Otrzymał podziękowań: 0 razy

Re: Debata "Czy grozi nam faszyzm?"

Postprzez zuyboy » 2013-05-23, 14:56:01

Ziew. Notowania PO lecą w dół, więc znowu zaczyna się straszenie faszyzmem.

Grupy młodych ludzi maszerują w polskich miastach, manifestując rasizm i szowinizm.


Jak liczne są te grupy, które manifestują rasizm i szowinizm? Tylko proszę nie wciskać kitu, że każdy na Marszu Niepodległości to rasista.

Kibole opanowują stadiony.


Kibole już się odgrażali, że obalą rząd i nic z tego nie wynikło. Grupka krzykaczy, która w tej chwili najgorsze co robi to odpala pirotechnikę na stadionie. Są wśród nich bandyci, ale to nie trzeba organizować debat tylko karać tych, którzy łamią prawo.

A Waszym zdaniem, czy Państwo i obywatele powinni reagować inaczej niż dotąd? Jak?


Przestać kupować Gazetę Wyborczą.
...
Avatar użytkownika
zuyboyNone specified
Znawca
Znawca
 
Posty: 516
Dołączył(a): 2007-10-28, 12:56:04
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował : 0 razy
Otrzymał podziękowań: 0 razy

Re: Debata "Czy grozi nam faszyzm?"

Postprzez dkm1941bismarck » 2013-05-23, 16:35:08

MartaGW napisał(a):Życie publiczne się brutalizuje. Grupy młodych ludzi maszerują w polskich miastach, manifestując rasizm i szowinizm. Kibole opanowują stadiony. Czy grozi nam faszyzm? W najbliższą sobotę (25.05.2013r.) o godz. 15.45 w redakcji Gazety Wyborczej, w Warszawie przy ul. Czerskiej 8/10 podczas debaty dyskutować na ten temat będą prof. Włodzimierz Borodziej, prof. Antoni Dudek, prof. Magdalena Środa, Rafał Dutkiewicz i Adam Michnik. Debata będzie transmitowana przez TVN 24. A Waszym zdaniem, czy Państwo i obywatele powinni reagować inaczej niż dotąd? Jak?

Szok :mur:

Faszyzm, kibole, szowinizm, rasizm - ach to gó**o...na każde zdanie odpowiem tak: patrz Akcja Widelec, patrz co narobiła gw, patrz ilu faszystów zatrzymano, patrz ilu faszystów uniewinniono - w tej części świata nie ma bardziej zmanipulowanego medium - Goebbels jest z Was dumny !

EDIT Polecałbym zająć się żydowską propagandą jak to Polacy mordowali żydów w czasie WW2, zwłaszcza w Jedwabnem i oczyszczeniem pamięci po Jerzym Kurasiu, który likwidując żydowskich funkcjonariuszy UB dopuścił się według żydów do ludobójstwa na żydach, polecam też naświetlenie prawdy o Salomonie Morelu - kacie Ślązaków, o żydowskich siepaczach z UB, którzy mordowali Żołnierzy Wyklętych, o żydowskich prowokatorach, mordujących swoich ludzi - to jest temat do przerobienia !

EDIT 2 No i w końcu chciałbym żebyście się wzięli za Szechterowego brata co to uciekł do Szwecji i tam drwi z Polski.
Obrazek
URODZIŁEM SIĘ W WARSZAWIE-(L)EGIĘ KOCHAM-(L)EGIĘ SŁAWIĘ !!
Avatar użytkownika
dkm1941bismarckNone specified
Moderator
Moderator
 
Posty: 1462
Dołączył(a): 2010-07-03, 18:21:53
Podziękował : 0 razy
Otrzymał podziękowań: 0 razy

Re: Debata "Czy grozi nam faszyzm?"

Postprzez KenWatanabe » 2013-05-28, 17:06:59

Dyskurs publiczny przeżywa obecnie straszne załamanie. Media całkowicie zmieniły znaczenia słów i pojęć. Pod tym względem jednym z największych faszystów językowych, biorę tutaj pod uwagę działanie propagandowe charakterystyczne dla tej ideologii, jest pan Adam Michnik. I choć jest on pewnie najbardziej prominentnym przedstawicielem tego nurtu, to sprawa ta jest znamienna nie tylko dla niego ale i dla wszystkich innych socjalistów w Polskich mediach. Odkąd niejaki Rudi Dutschke zaplanował ten spisek odwracania pojęć i sprzedał go swoim sympatykom w krajach bloku wschodniego mamy w sferze publicznej istny misz masz pojęciowy.

Byli oni widocznie zawiedzeni tym, że realny komunizm nieco wywrócił w posadach zasady funkcjonowania ich prawdziwej ideologii czyli marksizmu i leninizmu. Więc ze złości, że Gorbaczow robi im zły pijar, postanowili wykorzystać Goebbelsowską zasadę i tak długo nazywać patriotyzm faszyzmem i przenosić ciężar debaty politycznej z ważnych spraw gospodarczych, na kompletnie nieistotne obyczajowe, aż w końcu lud to kupił i uwierzył, że taka chora retoryka jest jedyną prawdziwą i odwieczną.

Polsce wcale nie grozi faszyzm i rasizm tylko socjalizm! Na scenie politycznej nie mamy wściekłej prawicy tylko centrolewicę, a gospodarką nie kieruje galopujący, wyzyskujący kapitalizm tylko czysto socjalistyczne regulacje. Czy na prawdę ludzie mogli być aż tak krótkowzroczni żeby przyjąć ten odwrócony system? To tak jakby cygan który systematycznie rabuje nas z roweru wmówił nam, że jesteśmy okradani bo w naszym sąsiedztwie jest za mało cyganów.

zuyboy napisał(a):Przestać kupować Gazetę Wyborczą.


I to jest sedno sprawy :), przywrócenie pojęciom dawnych znaczeń i powrót do normalności.
Głównym motorem, który popycha mnie do działania, jest ciekawość. Zawsze szukam interesujących ról, interesujących scenariuszy. Nie chcę popadać w stereotypy, unikam zaszufladkowania, dlatego często wybieram bardzo różnorodne filmy: od poważnych po zabawne.
Kensaku Watanabe
Avatar użytkownika
KenWatanabeNone specified
V.I.P.
V.I.P.
 
Posty: 2263
Dołączył(a): 2007-08-28, 02:05:27
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował : 0 razy
Otrzymał podziękowań: 0 razy

Postprzez RanyJ » 2013-06-06, 17:34:18

KenWatanabe - ale jaki by miałby być to język? Bo póki co mamy język szaleństwa i podejrzliwości, a każde dobre chęci zbita się zdaniem, że ktoś dał się nabrać propagandzie drugiego obozu.
Wcześniej myślałem, że takim językiem, może być język naukowy, ale on nie istnieje w próżni i jest dosyć skromnym uczestnikiem debaty. Dlatego w program z niby wyższej półki stawia się i tak jednego naukowca i (w 99%) kogoś ze strony religijnej, który zbija argumenty naukowca, ze w nauce nie ma konsensusu i on wie lepiej, bo skoro środowisko naukowe samo nie ma wypracowanego stanowiska, a on ma to już jest jakby 2/3 racji po jego stronie. Tyle, że tak naprawdę w nauce panują kompromisy, całe paradygmaty i prądy, który rozwijają się pokolenia naukowców, jednak zawsze znajdzie się paru kuglarzy (rzadziej geniuszy), którzy myślą inaczej.
Avatar użytkownika
RanyJNone specified
Pisarz
Pisarz
 
Posty: 150
Dołączył(a): 2012-01-12, 20:12:27
Podziękował : 0 razy
Otrzymał podziękowań: 0 razy

Postprzez zuyboy » 2013-06-07, 18:02:36

RanyJ - 06 cze 2013 17:34 napisał(a):Tyle, że tak naprawdę w nauce panują kompromisy, całe paradygmaty i prądy, który rozwijają się pokolenia naukowców, jednak zawsze znajdzie się paru kuglarzy (rzadziej geniuszy), którzy myślą inaczej.

W nauce panuje metoda naukowa i dopóki "kuglarz" stosuje metodę naukową to jak najbardziej ma prawo myśleć jak mu się podoba, nawet jeżeli nie jest geniuszem.

KenWatanabe - 28 maja 2013 17:06 napisał(a):Polsce wcale nie grozi faszyzm i rasizm tylko socjalizm! Na scenie politycznej nie mamy wściekłej prawicy tylko centrolewicę, a gospodarką nie kieruje galopujący, wyzyskujący kapitalizm tylko czysto socjalistyczne regulacje.

W tym momencie robisz dokładnie to samo co zarzucasz Michnikowi, tyle że zamiast faszyzmem i rasizmem to straszysz socjalizmem.
...
Avatar użytkownika
zuyboyNone specified
Znawca
Znawca
 
Posty: 516
Dołączył(a): 2007-10-28, 12:56:04
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował : 0 razy
Otrzymał podziękowań: 0 razy

Re: Debata "Czy grozi nam faszyzm?"

Postprzez KenWatanabe » 2013-06-08, 13:29:09

RanyJ napisał(a):KenWatanabe - ale jaki by miałby być to język? Bo póki co mamy język szaleństwa i podejrzliwości, a każde dobre chęci zbita się zdaniem, że ktoś dał się nabrać propagandzie drugiego obozu.

zuyboy napisał(a):W tym momencie robisz dokładnie to samo co zarzucasz Michnikowi, tyle że zamiast faszyzmem i rasizmem to straszysz socjalizmem.


W debacie liczy się tylko twarde zdanie, bo tylko z takim można polemizować. Bezpiecznie jest stawać sobie po środku i udawać wielkiego arbitra neutralności, rzucając zarzutami w dwie strony, tyle, że nie o to chodzi. W takiej sytuacji nic nie idzie naprzód, wszyscy w obawie przed krytyką chowają się na swój bezpieczny pas neutralności, a nad sprawą nikt nie myśli.

Wbrew pozorom nie jest to problem tylko w polityce ale i we wspomnianej tutaj nauce. Ile razy spotkałem się już z sytuacją, że ktoś w otwartym sporze paradygmatycznym, zamiast bronić swojej pozycji z pożytkiem dla obu stron, cofał się do teorii meta-naukowych przeobrażając pożyteczną i wiele wnoszącą dyskusję w jakiś spór filozoficzny o naturze człowieka, a nawet jeszcze dalej. Żadne konstruktywne wnioski nigdy z takiej postawy nie płyną.

Pech, że właśnie socjaliści, w tej ogólnej debacie trwającej od początku ubiegłego wieku, postanowili przenieść się w teoriach na inną płaszczyznę i zajęli się inżynierią językową i pojęciową. Zamiast forsować swoje projekty wmówili ludziom, że istnieje jedna ideologia wynikająca z postulatów które sami postawili. Nie byli zresztą pierwsi bo wiele wieków wcześniej to samo zrobił Kościół Katolicki, zamykając debatę na kilka stuleci z czym później wolnym ludziom udało się wygrać. Tymczasem w prawdziwej nauce i dyskusji nie powinno być dogmatów! Nad wszystkim powinno się móc dyskutować i słuszność każdej teorii podważać. A spróbujcie zarzucać coś publicznie systemowi demokratycznemu albo równości wobec prawa, to Wam powiedzą żeście się rzucili na fundamenty europejskie. Europy która przez 90% dziejów miała różnego rodzaju monarchie i systemy kastowe.

To co chciałem postulować to tylko wyrobienie sobie w końcu jednego spójnego języka - takiego jaki był, bez odwracania kota ogonem i odwrócenie się od poważnych sporów na tematy które powinny znajdować się na bardzo odległym marginesie dyskursu, takie jak związki partnerskie albo katastrofa smoleńska. Trzeba w końcu zacząć dyskutować nad gospodarką i kwestią wolności, bo to definiuje naszą tożsamość ideologiczną na scenie politycznej, a nie to co myślimy o parach homoseksualnych, religii, czy legalizacji narkotyków, bo są to sprawy mogące się uregulować same.
Głównym motorem, który popycha mnie do działania, jest ciekawość. Zawsze szukam interesujących ról, interesujących scenariuszy. Nie chcę popadać w stereotypy, unikam zaszufladkowania, dlatego często wybieram bardzo różnorodne filmy: od poważnych po zabawne.
Kensaku Watanabe
Avatar użytkownika
KenWatanabeNone specified
V.I.P.
V.I.P.
 
Posty: 2263
Dołączył(a): 2007-08-28, 02:05:27
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował : 0 razy
Otrzymał podziękowań: 0 razy

Postprzez zuyboy » 2013-06-09, 10:13:39

KenWatanabe - 08 cze 2013 13:29 napisał(a):W debacie liczy się tylko twarde zdanie, bo tylko z takim można polemizować. Bezpiecznie jest stawać sobie po środku i udawać wielkiego arbitra neutralności, rzucając zarzutami w dwie strony, tyle, że nie o to chodzi. W takiej sytuacji nic nie idzie naprzód, wszyscy w obawie przed krytyką chowają się na swój bezpieczny pas neutralności, a nad sprawą nikt nie myśli.

Chcesz twardego zdania to masz.
Myślenie binarne nie prowadzi do niczego dobrego i nikt nie ma obowiązku opowiadać się po stronie radykałów nieważne lewicowych czy prawicowych, bo Ci zamiast myśleć to się kierują ideologią. Między tymi, którzy straszą socjalizmem, a tymi, którzy straszą faszyzmem nigdy nie będzie porozumienia, więc debata ograniczona tylko do takich "twardych" zdań jest po prostu stratą czasu, bo nic z niej nie wyniknie.

To co chciałem postulować to tylko wyrobienie sobie w końcu jednego spójnego języka - takiego jaki był, bez odwracania kota ogonem i odwrócenie się od poważnych sporów na tematy które powinny znajdować się na bardzo odległym marginesie dyskursu, takie jak związki partnerskie albo katastrofa smoleńska.

To zacznij od siebie i nie rozszerzaj słowa "socjalizm" na wszystko co Ci się nie podoba. Albo jest socjalizm jako "dbanie o biednych" albo socjalizm jako "gospodarka centralnie planowana". Z "dbania o biednych" nie wynikają żadne "czyste socjalistyczne regulacje w gospodarce", a nasza gospodarka jest daleka od centralnego planowania, że nie można mówić o żadnych czystych socjalistycznych regulacjach.

Nad wszystkim powinno się móc dyskutować i słuszność każdej teorii podważać. A spróbujcie zarzucać coś publicznie systemowi demokratycznemu albo równości wobec prawa, to Wam powiedzą żeście się rzucili na fundamenty europejskie. Europy która przez 90% dziejów miała różnego rodzaju monarchie i systemy kastowe.

Bo to są fundamenty współczesnej Europy, a nie tego syfu w którym przez wieki co chwila wybuchała jakaś wojna, a który się szczęśliwie dla Europy Zachodniej skończył wraz z końcem II WŚ. Jak chcesz podważać coś takiego to musisz wyjść z naprawdę dobrą kontrpropozycją, a tego Ci wszyscy krytycy równości wobec prawa i demokracji po prostu nie potrafią, więc udają niesłusznie wykluczonych z debaty.
...
Avatar użytkownika
zuyboyNone specified
Znawca
Znawca
 
Posty: 516
Dołączył(a): 2007-10-28, 12:56:04
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował : 0 razy
Otrzymał podziękowań: 0 razy

Re: Debata "Czy grozi nam faszyzm?"

Postprzez KenWatanabe » 2013-06-12, 23:59:25

zuyboy napisał(a):Myślenie binarne nie prowadzi do niczego dobrego i nikt nie ma obowiązku opowiadać się po stronie radykałów nieważne lewicowych czy prawicowych, bo Ci zamiast myśleć to się kierują ideologią. Między tymi, którzy straszą socjalizmem, a tymi, którzy straszą faszyzmem nigdy nie będzie porozumienia, więc debata ograniczona tylko do takich "twardych" zdań jest po prostu stratą czasu


Myślenie binarne prowadzi do zaistnienia dwóch sprzecznych stanowisk między którymi może się nawiązać konkurencja. Bardzo dobrze, że się one nie dogadają między sobą bo z takiego dogadywania się powstają między innymi wszelkiej maści molochy ideowe jak PO które skupia praktycznie wszystkich, od socjalistów po konserwatystów. Ustanawiają potem swoje "racjonalne" zdanie na wszystko i wychodzi im z tego co parę lat jakiś miałki bełkot w postaci statutu.

W tym wypadku polemika nie ma służyć czemuś, jakiemuś wspólnemu stanowisku tylko jest wartością samą w sobie. Tak pojmowali politykę już starożytni grecy dla których była ona sztuką perswazji.

zuyboy napisał(a):Jak chcesz podważać coś takiego to musisz wyjść z naprawdę dobrą kontrpropozycją, a tego Ci wszyscy krytycy równości wobec prawa i demokracji po prostu nie potrafią, więc udają niesłusznie wykluczonych z debaty.


Nie wiem co tu proponować. Istnieje jeden zasadniczy model który w toku cywilizacji zawsze ostatecznie dominował i sprawdził się na wielu frontach. Jest to model, dziś byśmy powiedzieli - republikański, a więc system ludzi wolnych oparty na możliwie dużej deregulacji stosunków międzyludzkich. Co do przykładów to można teoretyzować, ale inżynieria społeczna nigdy nie była republikańską cnotą więc można zwyczajnie skopiować któryś z istniejących kiedyś, albo obecnie systemów.

Czy cesarstwo Rzymskie w czasach podbojów miało podobny system do dzisiejszej demokracji? Nie. Czy Imperium Brytyjskie w czasach kolonialnych było demokratyczne? Nie. Czy obecne Chiny które wkrótce zdominują gospodarczo nasz obecny model egzystencji są państwem demokratycznym? Tylko z nazwy...
I śmiem pokusić się o stwierdzenie, że te wszystkie państwa były imperiami właśnie dlatego, że nie było tam demokracji w takiej formie jaki obecnie promuje UE.

Mylne jest założenie, że człowiek nie wymyślił nic lepszego od demokracji, bo w gruncie rzeczy wszystko wydaje się lepsze od tyranii większości. A demokracja w obecnej europie to już totalne kuriozum, sprzeczne z idealnym modelem republikańskim na wszystkich płaszczyznach. Z jednej strony ograniczające wolność jednostek, bo chociażby odbiera się rodzicom dowolność w kształceniu dzieci albo ludziom swobodny dostęp do leków twierdząc, że są totalnymi idiotami i mogą zrobić krzywdę sobie i wszystkim wokoło, a jednocześnie uważa się, że ci sami ludzie będą ekspertami od ekonomii i służby zdrowia i będą potrafili zagłosować roztropnie na właściwy system gospodarczy i formę organizacji służby zdrowia.
Głównym motorem, który popycha mnie do działania, jest ciekawość. Zawsze szukam interesujących ról, interesujących scenariuszy. Nie chcę popadać w stereotypy, unikam zaszufladkowania, dlatego często wybieram bardzo różnorodne filmy: od poważnych po zabawne.
Kensaku Watanabe
Avatar użytkownika
KenWatanabeNone specified
V.I.P.
V.I.P.
 
Posty: 2263
Dołączył(a): 2007-08-28, 02:05:27
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował : 0 razy
Otrzymał podziękowań: 0 razy

Postprzez zuyboy » 2013-06-16, 08:46:38

KenWatanabe - 12 cze 2013 23:59 napisał(a):Myślenie binarne prowadzi do zaistnienia dwóch sprzecznych stanowisk między którymi może się nawiązać konkurencja.

Zapomniałeś dodać, że obydwa te stanowisko w większości wypadków będą szkodliwe, więc taka konkurencja jest po prostu do niczego.
Bardzo dobrze, że się one nie dogadają między sobą bo z takiego dogadywania się powstają między innymi wszelkiej maści molochy ideowe jak PO które skupia praktycznie wszystkich, od socjalistów po konserwatystów. Ustanawiają potem swoje "racjonalne" zdanie na wszystko i wychodzi im z tego co parę lat jakiś miałki bełkot w postaci statutu.

Oprócz wszelkiej maści molochów ideowych, dzięki dogadywaniu się powstają też możliwe do wprowadzenia rozwiązania konkretnych problemów. Istnienie czegoś takiego jak PO to mała cena za możliwość zmian, bo bez zmian nie może być postępu.
Istnieje jeden zasadniczy model który w toku cywilizacji zawsze ostatecznie dominował i sprawdził się na wielu frontach. Jest to model, dziś byśmy powiedzieli - republikański, a więc system ludzi wolnych oparty na możliwie dużej deregulacji stosunków międzyludzkich.
(...)cesarstwo Rzymskie(...)obecne Chiny(...)I śmiem pokusić się o stwierdzenie, że te wszystkie państwa były imperiami właśnie dlatego, że nie było tam demokracji w takiej formie jaki obecnie promuje UE.

No to w końcu chcesz imperiów jak cesarstwo Rzymskie lub obecne Chiny, czy systemu wolnych ludzi opartym na możliwie dużej deregulacji stosunków międzyludzkich?
Mylne jest założenie, że człowiek nie wymyślił nic lepszego od demokracji, bo w gruncie rzeczy wszystko wydaje się lepsze od tyranii większości.

Może Tobie się tak wydaje.
A demokracja w obecnej europie to już totalne kuriozum, sprzeczne z idealnym modelem republikańskim na wszystkich płaszczyznach.

Demokracja w obecnej Europie działa, czyli skoro jest sprzeczna z idealnym modelem republikańskim na wszystkich płaszczyznach to zgodnie z tak ukochanym przez Ciebie myśleniem binarnym idealny model republikański działać nie może.
Z jednej strony ograniczające wolność jednostek, bo chociażby odbiera się rodzicom dowolność w kształceniu dzieci albo ludziom swobodny dostęp do leków twierdząc, że są totalnymi idiotami i mogą zrobić krzywdę sobie i wszystkim wokoło, a jednocześnie uważa się, że ci sami ludzie będą ekspertami od ekonomii i służby zdrowia i będą potrafili zagłosować roztropnie na właściwy system gospodarczy i formę organizacji służby zdrowia.

Oto do czego prowadzi myślenie binarne. Zanim w ogóle zaczniesz jakąś dyskusję to najpierw musisz sobie stworzyć jakiś skrajny twór z którym będziesz dyskutował, bo rzeczywiste rozwiązania nie są skrajne, więc dla Twojego binarnego mózgu są jakby niewidzialne. A potem jest płacz, że nikt takich "krytyków" demokracji jak Ty nie traktuje poważnie.

A ja sobie mogę powiedzieć, że europejska demokracja to jest właśnie możliwie duża deregulacja stosunków międzyludzkich, a jakiekolwiek dalsze deregulacje są po prostu niemożliwe, no i właśnie europejska demokracja stała się Twoim wymarzonym systemem republikańskim.
Gdybyś ze swoim binarnym myśleniem zaczął dokładnie określać czym jest możliwie duża deregulacja to prędzej czy później skończysz jako anarchista, bo w kwestii deregulacji stosunków międzyludzkich to anarchiści mają stanowisko skrajne. Gdybyś zaczął określać jak takie społeczeństwo "wolnych ludzi" ma podejmować decyzje dotyczące ogółu to pewnie by Ci mózg eksplodował, bo nie da się pogodzić skrajnej wolności ludzi z tym, że ktoś za nich podejmuje decyzje.
...
Avatar użytkownika
zuyboyNone specified
Znawca
Znawca
 
Posty: 516
Dołączył(a): 2007-10-28, 12:56:04
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował : 0 razy
Otrzymał podziękowań: 0 razy

Re: Debata "Czy grozi nam faszyzm?"

Postprzez KenWatanabe » 2013-06-26, 01:58:49

zuyboy napisał(a): No to w końcu chcesz imperiów jak cesarstwo Rzymskie lub obecne Chiny, czy systemu wolnych ludzi opartym na możliwie dużej deregulacji stosunków międzyludzkich?


Imperia z natury muszą być oparte na deregulacji, bo nie ma wystarczająco efektywnego systemu biurokratycznego żeby zarządzać tak dużymi obszarami sieci społeczno gospodarczej. Nie widzę sprzeczności, a nawet na podtrzymanie tej tezy mogę wysunąć przykład procesu jaki toczy teraz europę i usa, czyli przykład właśnie wpływu jaki wywiera próba scentralizowania władzy. Efektem jest naturalnie rozkład.

zuyboy napisał(a):Oto do czego prowadzi myślenie binarne. Zanim w ogóle zaczniesz jakąś dyskusję to najpierw musisz sobie stworzyć jakiś skrajny twór z którym będziesz dyskutował, bo rzeczywiste rozwiązania nie są skrajne, więc dla Twojego binarnego mózgu są jakby niewidzialne. A potem jest płacz, że nikt takich "krytyków" demokracji jak Ty nie traktuje poważnie.


Chyba dorobiłeś sobie, że w swoim binarnym myśleniu posuwam się wyłącznie do ekstremów, albo ja źle to doprecyzowałem choć wątpię. Każdy wie, że na krańcach wszelkich skal są wyłącznie utopie niemożliwe do wprowadzenia i oczywiście, że żadnej z nich osobiście nie reprezentuje. Choć jak słusznie wydedukowałeś, najbliższym dla mnie końcem skali jest anarchizm, to nigdy bym z anarchistą nie doszedł do porozumienia. Natomiast pomiędzy mną, a anarchizmem są jeszcze inne prądy, jak choćby anarchokapitalizm z przedstawicielami takimi jak Rothbard czy Konkin z którymi mimo znacznych różnic miałbym już pewne pole do dyskusji. W drugą stronę mam mniej radykalnych liberałów klasycznych czy liberalnych konserwatystów z którymi też bym chętnie słówko zamienił i być może doszedł do porozumienia, gdyż polityka jest sztuką kompromisu. Ale kompromisu w ramach zdrowego rozsądku, bo trudno żebym mógł rozmawiać z centrolewicowcem który kieruje się totalnie innymi wartościami, na słuch o których mnie odrzuca.

To się właśnie nazywa kompromis i tylko na takiej płaszczyźnie większych bądź mniejszych niuansów jest on możliwy. Dyskusja między socjalistą, a kapitalistą to jakaś chora mrzonka, a totalny brak kompromisowości to już część retoryki, właśnie faszystowskiej.

zuyboy napisał(a):A ja sobie mogę powiedzieć, że europejska demokracja to jest właśnie możliwie duża deregulacja stosunków międzyludzkich, a jakiekolwiek dalsze deregulacje są po prostu niemożliwe, no i właśnie europejska demokracja stała się Twoim wymarzonym systemem republikańskim.


Powiedzieć można wszystko, tylko trzeba sobie potem zadać pytanie, na ile jest to zgodne z prawdą. Po pierwsze jakim cudem deregulacja w UE może być największą możliwą, skoro cały czas idziemy w stronę nowych regulacji i biurokratyzacji? Przecież Europa istniała przed nastaniem UE w stanie znacznie mniejszych regulacji i systematyzacji i świetnie sobie radziła.
Głównym motorem, który popycha mnie do działania, jest ciekawość. Zawsze szukam interesujących ról, interesujących scenariuszy. Nie chcę popadać w stereotypy, unikam zaszufladkowania, dlatego często wybieram bardzo różnorodne filmy: od poważnych po zabawne.
Kensaku Watanabe
Avatar użytkownika
KenWatanabeNone specified
V.I.P.
V.I.P.
 
Posty: 2263
Dołączył(a): 2007-08-28, 02:05:27
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował : 0 razy
Otrzymał podziękowań: 0 razy

Postprzez RanyJ » 2013-07-09, 10:37:41

KenWatanabe - bardzo mi się podoba twój pomysł ze wspólnym językiem, ale to jest póki co utopia. Nieodwracanie kota ogonem, jak piszesz, w debacie oznacza po prostu jakąś merytokrację, którą jest tożsama z pomysłem na debatę, który jest ściśle związany z nauką.
A my mamy apteki z homeopatią i 57 tyś ludzi na stadionie w Warszawie, którzy wierzą, że kaznodzieja z Afryki potrafi wskrzeszać. :)
Avatar użytkownika
RanyJNone specified
Pisarz
Pisarz
 
Posty: 150
Dołączył(a): 2012-01-12, 20:12:27
Podziękował : 0 razy
Otrzymał podziękowań: 0 razy

Re: Debata "Czy grozi nam faszyzm?"

Postprzez KenWatanabe » 2013-07-28, 23:46:59

RanyJ napisał(a):A my mamy apteki z homeopatią i 57 tyś ludzi na stadionie w Warszawie, którzy wierzą, że kaznodzieja z Afryki potrafi wskrzeszać. :)


To prawda, polskie społeczeństwo nie jest najlepiej wyposażone intelektualnie do debaty na wysokim poziomie. Ale tak być powinno, bo społeczeństwa z natury nie są równe, to by była dopiero socjalistyczna utopia. Dlatego, zgodnie z tym co można wyczytać choćby w książce "bunt mas", nie wszyscy powinni w tej debacie brać udziału - naturalnie. To, że obecnie każdy może się wypowiadać bez narażenia się na publiczny ostracyzm to oczywiste kuriozum.
Głównym motorem, który popycha mnie do działania, jest ciekawość. Zawsze szukam interesujących ról, interesujących scenariuszy. Nie chcę popadać w stereotypy, unikam zaszufladkowania, dlatego często wybieram bardzo różnorodne filmy: od poważnych po zabawne.
Kensaku Watanabe
Avatar użytkownika
KenWatanabeNone specified
V.I.P.
V.I.P.
 
Posty: 2263
Dołączył(a): 2007-08-28, 02:05:27
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował : 0 razy
Otrzymał podziękowań: 0 razy

Postprzez Dekont » 2013-08-01, 11:12:40

Raczej nic takiego nam nie grozi. To raczej media wyolbrzymiają niektóre rzeczy i często same przyklejają różne etykiety. Idziesz w marszu niepodległości z biało - czerwoną flagą, to jesteś nacjonalistą. Mówisz o zagrożeniach ze strony Islamu, to jesteś ksenofobem. Wypowiadasz się negatywnie o UE - jesteś zakompleksionym eurosceptykiem itd.
Avatar użytkownika
DekontNone specified
Początkujący
Początkujący
 
Posty: 23
Dołączył(a): 2013-07-10, 19:59:06
Podziękował : 0 razy
Otrzymał podziękowań: 1 razy

Postprzez Kulinarny » 2013-12-04, 17:46:39

Wyolbrzymiają? Raczej wymyślają tematy zastępcze żeby odciągnąć opinię publiczną od gospodarki, która upada i stanu finansów publicznych.
http://swiatnalesnikow.pl/
Avatar użytkownika
KulinarnyNone specified
Podglądacz
Podglądacz
 
Posty: 7
Dołączył(a): 2013-12-04, 17:43:58
Podziękował : 0 razy
Otrzymał podziękowań: 0 razy

Postprzez RanyJ » 2013-12-23, 13:41:23

Kulinarny- to jest własnie populizm, ale nie wszystkie te "tematy zastępcze" są bezwartościowe. i też ile zresztą można kontemplować wolny rynek w Polsce, w której zrzędzimy na socjalizm, a w którym nie ma ani jednej partii, która nie opowiadałaby się za tą opcja ekonomiczną.

Mnie bardziej martwi, że niedługo nam się tu zrobi w kraju prawo ala szariat, bo za pigułkę "dzień po" będzie można pójść do więzienia jak za morderstwo. Może więc zamiast faszyzmu, można by się zgodzić, że robi nam się coraz brutalniej, bo populistycznie a wtedy do głowy polityków przychodzą naprawdę kretyńskie pomysły.
Avatar użytkownika
RanyJNone specified
Pisarz
Pisarz
 
Posty: 150
Dołączył(a): 2012-01-12, 20:12:27
Podziękował : 0 razy
Otrzymał podziękowań: 0 razy

Postprzez robertmro9 » 2014-02-27, 13:37:14

Tak zagraża nam faszyzm tylko ze stronie UE bo już są wieksze paradoksy niż u Orwela nie ma żadnej wolności my nawet nie wiemy jakie wolności oddaliśmy w zamian za państwo opiekuńcze. I trzeba wiedzieć co to jest faszyzm to nie nazisci i mordowanie żydów to totalitarne państwo któremu wolno wszystko sprawdźcie sobie co to znaczy na prawdę a nie to co wam sie wmawia
Avatar użytkownika
robertmro9None specified
Podglądacz
Podglądacz
 
Posty: 3
Dołączył(a): 2014-02-27, 11:21:11
Podziękował : 0 razy
Otrzymał podziękowań: 0 razy


  • Inne

Powrót do Społeczeństwo i Polityka

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości