Ignorancja to siła!

Polski rząd i jego politycy - afery, korupcja, dokonania. Strajki w naszym kraju i poza granicami. Protesty ludzi.

Ignorancja to siła!

Postprzez KenWatanabe » 2012-06-20, 18:47:16

Takie słowa Orwella przychodzą mi na myśl gdy zastanawiam się nad współczesną sceną polityczną - "ignorancja to siła"; i trudno się z tym nie zgodzić, bo jest to potężny motor dla nieuczciwości i zniewolenia.

Oglądamy sobie debaty wyborcze, przypatrujemy się partiom politycznym, kłamią czy nie, zastanawiamy się nad ich programem. Wydaje się, że głównym tematem dyskusji powinny być sprawy najważniejsze czyli gospodarka, stan armii, a więc nasze bezpieczeństwo narodowe, stan naszych zasobów naturalnych, niezależności energetycznej etc, etc, gadania na 7h debaty. Ale ona trwa godzinę i na co poświęcona jest większość tego czasu? Otóż, Invitro, fundusz kościelny, emigracja i homoseksualizm. Czy na prawdę głosujemy na naszą reprezentację polityczną dlatego, że dana partia ma spójny z naszym stosunek do par homoseksualnych? Mnie i myślę, że każdego rozsądnego człowieka, zwyczajnie to nie obchodzi, jeśli jakaś partia mówi nam wprost, że wyniszczy nas ekonomicznie.

Ten sam proces obserwujemy w mediach, które przecież są naszym okiem na świat. To one kreują naszą ignorancję, bo w czasie kiedy nie zajmują się rzeczami istotnymi odbierają nam możliwość kontroli naszej władzy. I tak podobnie jak podczas głosowania, programy informacyjne wcale nie mówią nam chociażby o konflikcie wewnętrznym w Polskiej Armii który bezpośrednio zagraża tym których ta armia ma bronić. Te programy informują nas o burdach pijackich, o tym, że Krzysio najadł się muchomorów, o tym, że jakiś polityk walnął dziennikarkę i setkach innych bezdennych bzdur. Jeśli ja jako czytelnik wpływam na jakość tego co czytam, to z przykrością muszę stwierdzić, że z każdą stroną znanych tygodników opinii widzę jak bardzo wyobcowany jestem w swoim "guście". A przecież zależy mi tylko by informowano mnie o rzeczach ważnych.

Wyszedł taki trochę apel, więc na zakończenie już czysty temat do dyskusji. Czy nie uważacie, że społeczeństwo coraz bardziej głupieje, jest coraz mocniej manipulowane, mniej świadome, a przez to nasza wolność coraz bardziej się kurczy?
Głównym motorem, który popycha mnie do działania, jest ciekawość. Zawsze szukam interesujących ról, interesujących scenariuszy. Nie chcę popadać w stereotypy, unikam zaszufladkowania, dlatego często wybieram bardzo różnorodne filmy: od poważnych po zabawne.
Kensaku Watanabe
Avatar użytkownika
KenWatanabeNone specified
V.I.P.
V.I.P.
 
Posty: 2263
Dołączył(a): 2007-08-28, 02:05:27
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował : 0 razy
Otrzymał podziękowań: 0 razy

Postprzez cre[a]tive » 2012-06-20, 22:53:19

KenWatanabe - 20 cze 2012 18:47 napisał(a):Wyszedł taki trochę apel, więc na zakończenie już czysty temat do dyskusji. Czy nie uważacie, że społeczeństwo coraz bardziej głupieje, jest coraz mocniej manipulowane, mniej świadome, a przez to nasza wolność coraz bardziej się kurczy?



Jak dla mnie bardzo dziwna opinia. Chociaż może nie, raczej mainstreamowa taka i zupełnie nieoryginalna. Dam sobie uciąć cztery kończyny, że 20 lat temu ludziom wydawało się tak samo: społeczeństwo głupieje, mniej jesteśmy świadomi tego co wokół nas, nikt już nie walczy o lepsze jutro! 30 lat temu ludziom też tak się wydawało i 40 lat temu również: po wojnie było społeczeństwo, walczyło o odbudowę, o nowe życie, o wolność! teraz wszyscy zaślepieni, gonią za pieniądzem, gdzie jest społeczeństwo obywatelskie?! I tak dalej, aż do śmierci. Każdemu pokoleniu się wydaje, że jest oryginalne, że dostrzega więcej i widzi głębiej niż te poprzednie, a tu niestety smutna niespodzianka, nie jesteśmy oryginalni, nawet nasze wnioski są takie same jak innych pokoleń, może jedynie sformułowane w sposób bardziej nowoczesny.
Natomiast nasza przewaga nad innymi pokoleniami jest znaczna i dziwię się, że ludzie, tacy jak Ty, którzy twierdzą iż społeczeństwa są coraz głupsze i zmanipulowane, nie widzą tego. Naszą siłą są w miarę wolne media a przede wszystkim Internet. Dzięki mediom i Sieci wiesz o różnych sprawach, które dzieją się na świecie i w Twoim kraju, o których nie wiedziałbyś gdybyś żył (był w tym wieku, co teraz) trzy dekady temu. Chcesz mi wmówić, że wówczas społeczeństwa nie były zmanipulowane? OK, zgodzę się, ale tylko pod warunkiem, gdy dodamy do tej opinii, iż wtedy nie były zmanipulowane tylko dlatego, że nie wiedziały praktycznie nic o otaczającym je świecie. Parę gazet na krzyż, dwa kanały publicznej telewizji, wszystko było przedstawiane jednostronnie i nawet nie było takiej możliwości jak teraz, gdy usiądziesz przy komputerze, odpalisz Internet i przeczytasz, że niezależny portal, który ocieka spiskami, twierdzi to czy tamto. Można to wyśmiać, można uwierzyć, sęk w tym, że ma się do tego dostęp, do setek informacji, setek punktów widzenia, które można skonfrontować z własnym, wyciągnąć wnioski i być może zmienić nieco swoją wizję świata, tudzież jeszcze bardziej utwierdzić się w tym, że ma się rację. Aktualnie mamy dość dużą wolność i swobodę, dostęp do bardzo wielu informacji. Inną kwestią jest umiejętność selekcji i wyboru tego co wartościowe. Pamięć o tym, że nie zawsze większość ma rację ale nie działa to też w drugą stronę, a mianowicie nie zawsze to co ujawniane przez mniejszości musi mieć w sobie chociażby ziarnko prawdy tylko dlatego że działa na zasadzie konspiracyjnych newsów. A w ramach krótkiego podsumowania - czy społeczeństwo jest manipulowane i głupieje, gdyby faktycznie tak się działo, to nie zastanawialibyśmy się nad tym teraz czy jesteśmy zmanipulowani, tylko oglądalibyśmy zapewne filmy o śmiesznych kotach na YT ;-) ewentualnie jedli ciastka w pozycji półleżącej będąc w pełni zrelaksowani. A przecież ten wątek na tym forum nie jest jedynym w Internecie o takiej tematyce, uwierz, na co dzień miliony ludzi zastanawia się czy nie są manipulowani jak też odnosi wrażenie, że "wszyscy wokół są tylko ja" ;-)
Caught in the nameless face of today's cold morning
I open my eyes and see the emptiness of existence
And this is the saddest thing you could ever show me
Avatar użytkownika
cre[a]tiveNone specified
Moderator
Moderator
 
Posty: 8417
Dołączył(a): 2007-03-27, 19:58:46
Podziękował : 6 razy
Otrzymał podziękowań: 1 razy

Postprzez KenWatanabe » 2012-06-21, 01:51:06

A ja mimo wszystko widzę element ewolucyjny w aparatach nacisku. Masz słuszność, że sama forma w ogóle się nie zmieniła, ciągle narzekamy na to samo itd. Ale wraz z tym jak uświadamiamy sobie, kolejne przekłamania aparat reaguje zmianą. Kiedyś myśleli, że niepożądane elementy należy niwelować, usuwać, przekłamywać. Ale jeśli człowiek widzi, że ktoś wkłada tyle czasu, energii i środków by ocenzurować jakąś informacje to uświadamia sobie, że ta informacja była w jakiś sposób wartościowa, a więc zapewne prawdziwa. Rodzi się więc konspiracja. Co więc należy zrobić jeśli nie jesteśmy już w stanie cenzurować? To jasne trzeba puszczać plotki mimo uszu. Dziś mamy iluzję, że możemy w internecie napisać wszystko, tylko co z tego? Jeżeli coś stoi w sprzeczności ze społecznym obrazem prawdy to nie będzie wartościowe prawie dla nikogo.

Iluzja wyboru to kolejny aspekt, na który wpadnięto już w ZSRR. Pod koniec jego istnienia wydawano ponad 20 różnych tytułów gazet (to większy wybór niż w demokratycznej Polsce), tylko co z tego skoro wszystkie artykuły musiały być zaakceptowane przez aparat kontroli. I dzisiaj funkcjonuje to w taki sam sposób, z tym, że aparat kontroli jest w każdym z nas, bo ludzie zwyczajnie odrzucają to co nie mieści się w ramach społecznej świadomości.

A pętla coraz bardziej się zaciska. Dla przykładu w 1914 roku w Austro-Węgrzech istniały 12% podatki, najwyższe w europie i już protestowano przeciwko nim. Następnie Piłsudski stopniowo zwiększał je aż do poziomu około 25% i była wobec tych działań niechęć, ale bunty wygasły. Dziś oddajemy średnio 85% naszych rzeczywistych dochodów i praktycznie nikt przeciwko temu nie protestuje. Wzrasta też stopniowo odsetek policji w stosunku do obywateli, liczba przepisów w kodeksie wykroczeń i kk na podstawie których można kogoś zatrzymać. Zmniejsza się ilość swobód obywatelskich, kurczą się nasze uprawnienia obronne przed nieuczciwym oskarżeniem.

Dlatego mimo wszystko sądzę, że ta postawa sprzeciwu jest coraz bardziej pożądana, bo coraz mniej jest widoczna, coraz mniej ludzi protestuje na rzecz wolności co jest zjawiskiem paradoksalnym bo ta wolność coraz bardziej się kurczy. I choć oczywiście tu się myliłem, bo społeczeństwo nie głupieje, gdyż zawsze było ogłupiałe w takim samym stopniu (czyli pewnie w 90%), ale stopniowe przejście władzy od monarchii ku demokratyzacji przesuwa jej ciężar właśnie w te ogłupiałe ręce. I dzisiaj nacisk mimo wszystko rośnie, mimo częściowo wolnego internetu, różnorodności źródeł informacji, mamy do czynienia ze stopniowym rozkładem jej wartości. Na poziomie jakościowego zera źródło informacji nie będzie już odgrywało żadnej roli.

Na koniec polecę z przykładem tego procesu który odczułem na własnej skórze. Pamiętam, że jeszcze kilka lat temu w Parkiecie można było znaleźć obszerne i dobre analizy. Wall Street Journal jak wchodził na polski rynek z Gazetą Polską także miał całkiem niezłą jakość. Dzisiaj żeby przeczytać coś sensownego o Polsce trzeba przeglądać Frankfurter Allgemeine Zeitung, bo oferuje solidną niemiecką analizę. A WSJ kiedyś tłumaczony przez profesjonalistów dzisiaj już nie istnieje, bo pod koniec zdarzały się tam składnie rodem z translatora.

Ja tam jednak nie łudzę się, że coś zmienię. Ale dobrze by było by ludzie jednak jak najczęściej zastanawiali się czy są manipulowani i to niezależnie do jakich wniosków dochodzą. Bo w gruncie rzeczy prawdziwa opinia może wynikać tylko z takiej refleksji.
Głównym motorem, który popycha mnie do działania, jest ciekawość. Zawsze szukam interesujących ról, interesujących scenariuszy. Nie chcę popadać w stereotypy, unikam zaszufladkowania, dlatego często wybieram bardzo różnorodne filmy: od poważnych po zabawne.
Kensaku Watanabe
Avatar użytkownika
KenWatanabeNone specified
V.I.P.
V.I.P.
 
Posty: 2263
Dołączył(a): 2007-08-28, 02:05:27
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował : 0 razy
Otrzymał podziękowań: 0 razy

Postprzez Surykatka » 2012-07-03, 13:47:56

Nie zgodzę się z tezą, że społeczeństwo głupieje, sprawy poważne zawsze obchodziły nie wielu, niewielu rozumiało jak działa gospodarka i niewielu to obchodziło. Budzi się, kiedy rosły ceny. To że mamy dostęp do informacji typu internet, nie oznacza że nagle ludzie zaczną się takimi rzeczami interesować.

Ze spadkiem jakości mediów się zgodzę, ale myślę że po prostu dostosowują się do potrzeb rynku. To też jest cenzura, ekonomiczna. ;) Zauważyłam ostatnio i wśród polityków bardzo nieprzyjemny trend. Mianowicie coraz częściej grają oni na sprawach drażliwych, to wręcz jakaś plaga. Co chwilę słyszę o Kościele, aborcjach, homoseksualistach, nakręca to nastroje do absurdu. Co gorsza akcje takie nic nie wnoszą (bo np. co kogo obchodzi, że pan P. występuje z Kościoła? Jak chce to niech występuje, jak chce niech zostanie). Podobnie jest w mediach, ostatnio obraziłam się na "Politykę", którą lubiłam czasem czytać. Autor artykułu tak bardzo chciał mnie przekonać, że religia w szkołach jest be, że mało tego iż jego tekst był nudny, to znalazłam nawet przekłamania, co do wymogów pracy nauczycieli. :diabel: Czy już naprawdę nie można po prostu napisać tekstu o czymś ciekawym, bez natrętnego wpychania swojego zdania?
Avatar użytkownika
SurykatkaNone specified
Pisarz
Pisarz
 
Posty: 114
Dołączył(a): 2011-10-04, 17:04:19
Podziękował : 0 razy
Otrzymał podziękowań: 0 razy

Re:

Postprzez dkm1941bismarck » 2012-07-11, 12:00:37

cre[a]tive napisał(a):Naszą siłą są w miarę wolne media a przede wszystkim Internet. Dzięki mediom i Sieci wiesz o różnych sprawach, które dzieją się na świecie i w Twoim kraju, o których nie wiedziałbyś gdybyś żył (był w tym wieku, co teraz) trzy dekady temu.

Podsumujmy - duże sklepy to abo Portugalia, Francja abo Niemcy.
Gazety - abo Niemcy, abo...Niemcy.
Telewizja - właściciel abo byli szpicle SB, abo rząd ściśle realizujący plany UE (Niemcy).
Firmy - abo Niemcy, abo Niemcy...nie trochę żart z tym, ale fakt jest taki że jeśli media w zdecydowanej większości należą do jednej grupy to ten fakt MUSI budzić podejrzenia.
Piszesz o wolnym internecie...a po co Ci on jeśli poza netem oddajesz wszystko państwu ??
Obrazek
URODZIŁEM SIĘ W WARSZAWIE-(L)EGIĘ KOCHAM-(L)EGIĘ SŁAWIĘ !!
Avatar użytkownika
dkm1941bismarckNone specified
Moderator
Moderator
 
Posty: 1462
Dołączył(a): 2010-07-03, 18:21:53
Podziękował : 0 razy
Otrzymał podziękowań: 0 razy

Postprzez Codino » 2012-07-11, 12:10:35

KenWatanabe - 2012-06-20, 18:47 napisał(a):Wyszedł taki trochę apel, więc na zakończenie już czysty temat do dyskusji. Czy nie uważacie, że społeczeństwo coraz bardziej głupieje, jest coraz mocniej manipulowane, mniej świadome, a przez to nasza wolność coraz bardziej się kurczy?

Polecam książeczkę "Homo Videns"- Giovanni Sartori. Bardzo zgrabnie opisane te mechanizmy współczesnych mediów, nawet powiedziałbym że to taki "Bunt mas vol.2", gdyż zajmuje się już nie czytelnikami gazet ale głównie oglądaczami TV.
cre[a]tive - 2012-06-20, 22:53 napisał(a):. Dzięki mediom i Sieci wiesz o różnych sprawach, które dzieją się na świecie i w Twoim kraju, o których nie wiedziałbyś gdybyś żył (był w tym wieku, co teraz) trzy dekady temu.

Wczoraj dowiedziałem się z radia, że w Belgii jest plaga komarów, cały zeszły tydzień słuchałem o pożarach w Colorado. Do czego mi ta wiedza jest potrzebna? Masz rację, że dziś jest dostęp do całej gamy infomracji, ale 99% jest kompletnie bezużyteczna, gdyż albo są to pseudo-newsy jak te wyżej, albo są to informacje tak skomplikowane, że nie sposób ich poprawnie odczytać. Zresztą, zalew tych informacji zniechęca do interesowania się czymkolwiek, wszędzie jest jakaś racja, świat się rozmywa.
Surykatka - 2012-07-03, 13:47 napisał(a):Nie zgodzę się z tezą, że społeczeństwo głupieje, sprawy poważne zawsze obchodziły nie wielu, niewielu rozumiało jak działa gospodarka i niewielu to obchodziło. Budzi się, kiedy rosły ceny. To że mamy dostęp do informacji typu internet, nie oznacza że nagle ludzie zaczną się takimi rzeczami interesować.

No właśnie. Od Starożytności mieliśmy do 10% ludzi i 90% motłochu, każdy znał swoje miejsce. Gazety, radio, telewizja, studia - to było dla wybranych, reszta miała być dobra w swoim fachu. Dziś najlepiej na polityce znają się taksówkarze.

W zasadzie to ciężko mi określić jaka jest rzeczywistość. Już Platon opisywał myślenie rzemieślników - wydaje się takim, np. szewcom, że skoro potrafią zrobić buta, to i całe ubranie zrobią, a politykę też dobrze znają. Zatem na pewno jest racja w tym co pisze creative, że elementy takiego myślenia występują od dawna, ale mam wrażenie, że mieszanka demokracja+rynek+telewizja zachwiała proporcjami. I nie chcę powiedzieć, że te elementy są złe same w sobie, ale w takiej formie jak obecnie. Demokracja nie może być dla każdego, bo staje się ochlokracją, rynek w 95% dziedzin działa świetnie, ale są też takie(jak edukacja), którym trzeba pomóc. Ale żeby to zrobić potrzeba wytrawnej polityki, a w tym kraju nie ma nawet porządnej szkoły politycznej. Na najlepsze politologie w kraju zamiast przyjmować najlepszych, bierze się każdego, a potem poziom oczywiście równa do dołu.
Na problemy całej cywilizacji zachodniej nakłada się więc specyfika polska. Dziś nie ma już mężów stanu, są tylko politycy, których jakoś z trudem tolerujemy. Największą zaletą Tuska nie jest on sam, tylko brak realnej alternatywy. Jakoś płyniemy, ale z prądem, specjalnie się przy tym nie wysilając.
Anarchia na baczenie zasługująca.
J. Lelewel
Avatar użytkownika
CodinoNone specified
Expert Generalny
Expert Generalny
 
Posty: 1654
Dołączył(a): 2004-06-22, 16:35:16
Lokalizacja: Sosnowiec
Podziękował : 0 razy
Otrzymał podziękowań: 0 razy

Re:

Postprzez Surykatka » 2012-12-04, 16:19:44

Codino napisał(a):Wczoraj dowiedziałem się z radia, że w Belgii jest plaga komarów, cały zeszły tydzień słuchałem o pożarach w Colorado. Do czego mi ta wiedza jest potrzebna? Masz rację, że dziś jest dostęp do całej gamy infomracji, ale 99% jest kompletnie bezużyteczna, gdyż albo są to pseudo-newsy jak te wyżej, albo są to informacje tak skomplikowane, że nie sposób ich poprawnie odczytać. Zresztą, zalew tych informacji zniechęca do interesowania się czymkolwiek, wszędzie jest jakaś racja, świat się rozmywa.
Surykatka - 2012-07-03, 13:47 napisał(a):Nie zgodzę się z tezą, że społeczeństwo głupieje, sprawy poważne zawsze obchodziły nie wielu, niewielu rozumiało jak działa gospodarka i niewielu to obchodziło. Budzi się, kiedy rosły ceny. To że mamy dostęp do informacji typu internet, nie oznacza że nagle ludzie zaczną się takimi rzeczami interesować.

No właśnie. Od Starożytności mieliśmy do 10% ludzi i 90% motłochu, każdy znał swoje miejsce. Gazety, radio, telewizja, studia - to było dla wybranych, reszta miała być dobra w swoim fachu. Dziś najlepiej na polityce znają się taksówkarze.


I tak i nie, ja myślę, że za mało się u nas mówi o sprawach światowych, a jak już się mówi to po łebkach. Dobrym przykładem jest Afryka, jak już coś powiedzą to o biednych dzieciach z odstającymi brzuszkami, a w politykę nawet nikt nie wchodzi. A jakby się już człowiek chciał dowiedzieć, które firmy korzystają np. z niewolniczej pracy w kopalniach w Kongu, to na pewno nie z mediów mainstreamowych.

A to, że wszyscy znają się na wszystkim i się na każdy temat wypowiadają to niestety pokłosie demokracji. Każdy system ma swoje wady, chcemy taki, to chyba musimy je zaakceptować.
Avatar użytkownika
SurykatkaNone specified
Pisarz
Pisarz
 
Posty: 114
Dołączył(a): 2011-10-04, 17:04:19
Podziękował : 0 razy
Otrzymał podziękowań: 0 razy

Postprzez joobler » 2012-12-19, 12:20:28

Nie głupiejemy, nie stajemy się głusi an to co słyszymy, po prostu wyłączamy się na to na co nie mamy wpływu, powiemy sobie Boże jaka straszna rzecz się stała.. Ale nic z tym nie zrobimy no bo co my możemy? Każdy ma takie myślenie. A to co możemy to głośno powiedzieć o tym co nam się nie podoba a nie czekać, aż będzie zbyt późno by pomóc sobie i innym. My jako społeczeństwo jesteśmy silni, ale tylko w tedy kiedy jesteśmy zjednoczeni by działać w sprawie danego celu, a nie podzieleni na jednych drugich i trzecich, którzy kłócą się o wszystko. Cała rzecz w tym by przestać zamykać oczy na niewygodną prawdę, która ugodzi także nas jak popatrzymy na to z bliska. Staliśmy się leniwi by cokolwiek zmienić, wierzymy w obietnice nie do spełnienia i to nas gubi. A my nadal nie robiąc nic mówimy, że zrobiliśmy już wszystko.
Ogłoszenia edukacyjne Prace licencjackie i na Pisanie prac oraz o Korepetycje
Avatar użytkownika
jooblerNone specified
Początkujący
Początkujący
 
Posty: 10
Dołączył(a): 2012-12-18, 22:37:07
Podziękował : 0 razy
Otrzymał podziękowań: 0 razy

Postprzez zuyboy » 2013-03-20, 11:55:00

Ignorancja to błogosławieństwo.

Całkiem niedawno sobie ubzdurałem, że skoro jest tyle szumu wokół tego GMO to warto byłoby się czegoś na ten temat dowiedzieć. Efekt jest taki, że zaczynam być sfrustrowany tym w jakim kraju żyję. Mamy "postępowy" rząd, który daje w imię nie wiadomo czego zakazuje siania kukurydzy odpornej na szkodniki, który niszczą kilkadziesiąt procent upraw. Nie ma żadnego przesłanek, aby tak zakaz wprowadzić podobnie jak nie ma w Polsce partii, która by byłaby przeciwna takiej głupocie.

Normalnie zazdroszczę ludziom, którzy wierzą, że "Polska wolna od GMO" to dobry pomysł. To musi być przyjemne żyć w złudzeniu, że rząd ich przed czymś broni.
...
Avatar użytkownika
zuyboyNone specified
Znawca
Znawca
 
Posty: 516
Dołączył(a): 2007-10-28, 12:56:04
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował : 0 razy
Otrzymał podziękowań: 0 razy

Re:

Postprzez dkm1941bismarck » 2013-03-20, 14:40:21

Silne lobby Monsanto widać wszędzie - zasadniczo nie rozumiem ludzi z "wielkich miast", którzy bzdurzą 3 po 3 - może naświetlmy chłopom problem i niech sami zdecydują, bo wieś na siłę wepchnęliśmy do UE, to teraz może dajmy im prawo wyboru, w końcu to rolnicy będą wybierali naturalne czy GMO - prawda ??

Przykładowo mam 10,5 ha przeliczeniowego i ziemię klasy III, IV i V - zasadniczo ciężko jest chwastów się pozbyć, bo gleba dla nich jest prawie idealna tak się zastanawiam co by było gdyby na tej ziemi wyrosła pszenica GMO a obok te super 3 metrowe chwasty...pewnie zrobiłbym to co indyjski rolnik po wylaniu hektolitrów roundapu :mur:
Obrazek
URODZIŁEM SIĘ W WARSZAWIE-(L)EGIĘ KOCHAM-(L)EGIĘ SŁAWIĘ !!
Avatar użytkownika
dkm1941bismarckNone specified
Moderator
Moderator
 
Posty: 1462
Dołączył(a): 2010-07-03, 18:21:53
Podziękował : 0 razy
Otrzymał podziękowań: 0 razy

Re: Ignorancja to siła!

Postprzez KenWatanabe » 2013-03-20, 16:51:48

joobler napisał(a):My jako społeczeństwo jesteśmy silni, ale tylko w tedy kiedy jesteśmy zjednoczeni by działać w sprawie danego celu, a nie podzieleni na jednych drugich i trzecich, którzy kłócą się o wszystko.


Nie zgodziłbym się z takim stwierdzeniem, bo widzę w nim stygmat totalitaryzmu komunistycznego. Nasze różnice są tym co najważniejsze w społeczeństwie i ludzkości jako takiej. Zjednoczenie to piękny slogan, ale jak się na tym głębiej zastanowić, to implikuje ono poniekąd takie pojęcia jak masy, totalitaryzm, jedność, wspólnota.

Myślę, że stwierdzenie "ignorancja to siła", ma oddziaływać wręcz przeciwnie, na nasz indywidualizm, odrębność, ma kształtować w nas umiejętność samodzielnego myślenia. Jakoś nie mogę powstrzymać się, myśląc o zjednoczeniu, od tych negatywnych skojarzeń. Jedyne co powinno nas łączyć to zasada dobra publicznego, a to, że dążymy do tego odmiennymi ścieżkami, często nawet sprzecznymi to już naturalna sprawa.

zuyboy napisał(a):Mamy "postępowy" rząd, który daje w imię nie wiadomo czego zakazuje siania kukurydzy odpornej na szkodniki, który niszczą kilkadziesiąt procent upraw. Nie ma żadnego przesłanek, aby tak zakaz wprowadzić podobnie jak nie ma w Polsce partii, która by byłaby przeciwna takiej głupocie.


Cóż, w dalszym ciągu pozostaje kwestia różnorodności w przyrodzie i tego, że jednorodne plantacje są bardziej narażone na zniszczenie przez choroby. Ale nawet marginalizując tę sprawę, starając się podjąć racjonalną ekonomicznie decyzję, zakaz uprawy GMO wydaje się niezłym pomysłem. Otóż, wbrew temu co pisał Malthus, jedzenia jest w cywilizowanym świecie za dużo, a nie za mało. Gdyby rynek nie regulował upraw to rolnicy robiliby tyle żywności, że byłaby ona totalnie bezwartościowa. Nie ma sensu maksymalizować dalej plonów, skoro już obecny system ma problem z nadwyżkami.

Poza tym jest kwestia monopolizacji. Dzisiejszy sektor rolniczy w Polsce jest rozbity, mamy dużą konkurencję. Jeśli ktoś wpadłby na pomysł stworzenia tak wydajnych upraw jak przy użyciu modyfikacji genetycznych, to większość rolników poszłaby z torbami. Korporacje przejęłyby kontrolę nad farmerskimi uprawami, tak jak ma to miejsce w USA.

Nie twierdzę, że GMO jest niezdrowe, ale logika przy uwzględnieniu minimalizacji zagrożenia, warunki ekonomiczne i wiele innych czynników każę się z plantacjami tego typu wstrzymać. W dodatku nie są to czyste spekulacje, tylko coś czego byliśmy świadkami już w wielu krajach. Po co pchać się na siłę w szambo?

GMO jest dobrym rozwiązaniem dla Afryki i krajów trzeciego świata, a nie dla zachodu. Sam na pewno nie wprowadziłbym zakazu, bo samo to słowo mnie mierzi. Nie można zakazywać czegoś co powinien regulować sam rynek. Jednak racjonalna polityka przeciwko GMO jest dobrą sprawą.
Głównym motorem, który popycha mnie do działania, jest ciekawość. Zawsze szukam interesujących ról, interesujących scenariuszy. Nie chcę popadać w stereotypy, unikam zaszufladkowania, dlatego często wybieram bardzo różnorodne filmy: od poważnych po zabawne.
Kensaku Watanabe
Avatar użytkownika
KenWatanabeNone specified
V.I.P.
V.I.P.
 
Posty: 2263
Dołączył(a): 2007-08-28, 02:05:27
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował : 0 razy
Otrzymał podziękowań: 0 razy

Postprzez RanyJ » 2013-09-04, 12:01:13

Ken - tak nie do końca jest. Zdarza się, że szykuje się jakaś zmiana prawa w skomplikowanej materii i idą na nią np. jakieś NGSy, jeżeli zrobi się konsultacje społeczne. Prawda jest taka, że na wielu rzeczach się nie znamy i przy dzisiejszym stanie wiedzy, bez sensu byłoby poruszać niektóre tematu, bo to bardzo szybko prowadzi do populizmów.
Te "tematy zastępcze" i debata nad nimi to też głownie populizm, swoją drogą.
Czy jest jakieś wyjście? Chyba tak - większe interesowanie się polityka lokalną i branie udziału w jakiś aktywnościach obywatelskich. Tego się jednak dopiero uczymy jako naród.
Avatar użytkownika
RanyJNone specified
Pisarz
Pisarz
 
Posty: 150
Dołączył(a): 2012-01-12, 20:12:27
Podziękował : 0 razy
Otrzymał podziękowań: 0 razy

Re: Ignorancja to siła!

Postprzez KenWatanabe » 2013-09-04, 23:05:08

RanyJ napisał(a):Prawda jest taka, że na wielu rzeczach się nie znamy i przy dzisiejszym stanie wiedzy, bez sensu byłoby poruszać niektóre tematu, bo to bardzo szybko prowadzi do populizmów.


Pewnie, że tak. Jest to zresztą sedno wspomnianej tutaj książki "bunt mas". W uproszczeniu, oczywistym jest, że większość osób jest ograniczona i nie ma co z nią konsultować czegokolwiek, bo pójdzie to jak krew w piach, jak edukacja. Dlatego też demokracja w czystej formie prowadzi do skrajnych idiotyzmów, ponieważ opiera się na woli bezrozumnej większości.

Ostatnio pojawił się projekt prezydenta Komorowskiego o referendach. Wszyscy go krytykowali, podczas gdy mnie dla przykładu bardzo przypadł do gustu. Referenda niepersonalne gdzie wystarczy 10% mieszkańców i personalne, gdzie ma być ich tyle samo przez dwie tury, słowem genialny pomysł. Powstaje debata publiczna, organizowane jest referendum i wystarczy, że 10% ludzi którzy na prawdę interesują się tematem pójdzie i zagłosuje za wszystkich tych którzy nie mają o tym bladego pojęcia. Przy niskiej frekwencji w naszym kraju to rozwiązanie idealne, bo odbiera możliwość głosowania osobom które nie mają wiele do powiedzenia.

W tym właśnie sedno. Należy przemyśleć swoje wybory o podejmować ekspercką decyzję. M Friedman zaproponował kiedyś model wyborów w którym głosowałyby jedynie osoby pomiędzy 35 i 55 rokiem życia, dodatkowo mogłyby w całym życiu oddać tylko jeden głos. Ile by to mogło zmienić, bo ludzie na prawdę zastanawialiby się nad swoimi wyborami, mielibyśmy zupełnie inną jakość polityki!

Na prawdę nie trzeba by decyzję TAK/NIE podejmowało 100% ludzi, to bez sensu. Ośrodki badawcze robią badanie na próbie 1000 osób i zgadują wyniki wyborów z dokładnością poziomu istotności na poziomie 0,05! To czy nie wystarczy żeby o naszym losie decydowało 1000 osób? Wyniki byłyby przecież identyczne. A jeśliby tak nie robić pełnego przekroju społeczeństwa odrzucając z tego tysiąca 900 idiotów i zostawiając setkę mądrych ludzi?
Głównym motorem, który popycha mnie do działania, jest ciekawość. Zawsze szukam interesujących ról, interesujących scenariuszy. Nie chcę popadać w stereotypy, unikam zaszufladkowania, dlatego często wybieram bardzo różnorodne filmy: od poważnych po zabawne.
Kensaku Watanabe
Avatar użytkownika
KenWatanabeNone specified
V.I.P.
V.I.P.
 
Posty: 2263
Dołączył(a): 2007-08-28, 02:05:27
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował : 0 razy
Otrzymał podziękowań: 0 razy

Postprzez RanyJ » 2013-09-05, 13:19:57

A w niektórych krajach pojawiają się pomysły, by odbierać prawa wyborcze starszym ludziom, bo ci mają na względzie już tylko własne zabezpieczenie socjalne i nie myślą o przyszłości. Teoretycznie. Chociaż, jak w sejmie siedzą sami ludzie 60+, to jest takie zagrożenie, że nie chcą się wychylać, tylko przetrwać jeszcze kadencje, czy dwie.
Ja bym przy tych prawach nie majstrował. Może to nie jest system idealny, ale zawsze coś.

Bardziej się boje np. o media, które zaczynają zdawać sobie sprawę ze zdolności prawotwórczej. Każda większa gazeta, czy stacja telewizyjna, może wydać serię artykułów i reportaży, które podgrzeją atmosferę w okół jakieś sprawy, a później tą grupę oburzonych zaczyna obsługiwać jakaś opcja polityczna. Nawet jak to jest największy kretynizm i uproszczenie sprawy w skali świata.
Avatar użytkownika
RanyJNone specified
Pisarz
Pisarz
 
Posty: 150
Dołączył(a): 2012-01-12, 20:12:27
Podziękował : 0 razy
Otrzymał podziękowań: 0 razy

Postprzez kklock » 2014-01-06, 16:06:04

Odbierać prawa ludziom starym? To chore przecież jest. W ogóle, co jest złego w tym, że ktoś troszczy się o własny interes? O ile nie robi tego łamiąc prawo, lub w sposób agresywny atakując prawa innych, to przecież normalna, powiedziałbym integralna wręcz część demokracji. Po to właśnie mamy różne środowiska, różne partie i stronnictwa - każde zajmuje się dbaniem o interes innej grupy. Może niezbyt ładnie to brzmi, ale na tym właśnie, gdzieś tam w esencji, polega rdzeń demokracji.
identyfikacja wizualna i internetowa firmy, catering gliwice, podnośniki hydrauliczne samochodowe, olej napędowy kielce,
Avatar użytkownika
kklockNone specified
Podglądacz
Podglądacz
 
Posty: 3
Dołączył(a): 2014-01-06, 15:58:42
Podziękował : 0 razy
Otrzymał podziękowań: 0 razy

Postprzez RanyJ » 2014-01-07, 16:08:31

kklock - jest źle, kiedy jedna grupa wykorzystuje swoją siłę, żeby coś ugrać ponad miarę. Nie mówię, że emeryci to idealny przykład ale ogólnie o zasadę. Czy chodzi o jakiś szempranych lobbystów, czy chodzi o "większość", czyli ludzi w swojej masie. W dobrej demokracji bowiem, wcale nie jest tak, że większość jest święta i może zarządzić np. eksterminacji jakieś grupy. To już jest cecha innych ustrojów...
Avatar użytkownika
RanyJNone specified
Pisarz
Pisarz
 
Posty: 150
Dołączył(a): 2012-01-12, 20:12:27
Podziękował : 0 razy
Otrzymał podziękowań: 0 razy

Postprzez pomocny87 » 2014-05-04, 18:55:15

To mi się podobało niedawne zachowania Tuska w sprawie zasiłków dla osób opiekujących się niepełnosprawnymi dziećmi. Powiedział tam, że jak przystanie bezwarunkowo na ich postulaty, to inne grupy od razu zaczną protestować. Politycy nie powinni się uginać pod presją konkretnych grup. Oczywiści opozycja bardzo chętnie wykorzystuje takie sytuacje, ale ja jednak liczę na inteligencję społeczeństwa.
No love, no glory...
Avatar użytkownika
pomocny87None specified
Stały bywalec
Stały bywalec
 
Posty: 66
Dołączył(a): 2012-05-16, 11:15:47
Lokalizacja: Kostrzyn n. Odrą
Podziękował : 0 razy
Otrzymał podziękowań: 0 razy


  • Inne

Powrót do Społeczeństwo i Polityka

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 14 gości

cron