Co dalej?

Każdy z nas w coś wierzy, bądź kategorycznie temu zaprzecza. Warto o takich sprawach podyskutować na łamach forum.

Re:

Postprzez Miriam » 2010-12-04, 16:07:55

blues napisał(a):Wymyśliłem sobie tak. Czym jesteśmy przed narodzinami? Nie ma NAS. Nie istniejemy. Nie ma nas nawet w "planach boskich". W momencie powstania tworzy się nowy byt/nowa jaźń. Po śmierci ta nowa jaźń kończy się tak samo jak powstała. Nie istnieje zatem żadna przesłanka żebyśmy istnieli w jakiejkolwiek formie po śmierci.


Ależ przesłanek jest bardzo wiele, że życie po śmierci jednak istnieje. A co z relacjami osób, które były po tamtej stronie? Jest ich całe mnóstwo. Czyżby mózg sam sobie wymyślał halucynacje? Tylko dlaczego dotyka to tak wiele osób, również niewierzących? :oczami:

Znalazłam ciekawy link do krótkiego filmu o tym, co jest/może być po śmierci:
http://www.youtube.com/watch?v=Z8J5h8AuruM

Prezentowany tam pogląd jest całkowicie odmienny od wszystkiego, co do tej pory słyszałam.
Ciekawa jestem waszych opinii.
Najbardziej zniewolony jest ten, komu wydaje się, że jest wolny. :P
Avatar użytkownika
MiriamNone specified
Bywalec
Bywalec
 
Posty: 36
Dołączył(a): 2010-12-04, 04:10:59
Podziękował : 0 razy
Otrzymał podziękowań: 0 razy

Re: Co dalej?

Postprzez Miłujący prawdę » 2011-02-02, 22:09:23

Oyen napisał(a):Jak sądzicie, jest coś po tej smierci, czy nie ma?
Ja jako niepraktykujacy katol wątpie żeby coś było po 'drugiej' stronie. Dla mnie jest to nie do zaakceptowania i kojarzy mi się zgrami komputerowymi - re-born w swiatyni
A jak Wy sądzicie?

Napisano:
(Kaznodziei 9:5-6) Bo żyjący są świadomi tego, że umrą, lecz umarli nie są świadomi niczego ani już nie mają zapłaty, gdyż pamięć o nich poszła w zapomnienie. 6 Przeminęła też ich miłość i ich nienawiść oraz ich zazdrość i już po czas niezmierzony nie mają udziału w niczym, co ma się dziać pod słońcem.
(Kaznodziei 9:10-11) Wszystko, co twoja ręka ma sposobność zrobić, rób całą swą mocą, bo nie ma pracy ani snucia planów, ani poznania, ani mądrości w Szeolu — w miejscu, do którego idziesz. I jeszcze raz zobaczyłem pod słońcem, że nie szybkim przypada zwycięstwo w wyścigu ani mocarzom — zwycięstwo w bitwie, ani mądrym — pokarm, ani tym, którzy się odznaczają zrozumieniem — bogactwo, ani nawet odznaczającym się wiedzą — łaska; gdyż wszystkich ich dosięga czas i nieprzewidziane zdarzenie.
Po śmierci ludzie przestają istnieć, nie ma czegoś takiego jak życie po życiu, czy istnienie jakiegos nieśmiertelnego pierwiastka - duszy.
Sam człowiek jest duszą. Gdy umiera człowiek, umiera dusza.
Jak długo ludzie będą tkwić w tej pozbawionej racji nadziei?
Lubia być zwodzeni i okłamywani, dlatego uwielbiają bardziej filozofię, aniżeli prawdę.
Pozdrawiam
Avatar użytkownika
Miłujący prawdęNone specified
Stały bywalec
Stały bywalec
 
Posty: 75
Dołączył(a): 2011-02-01, 14:20:54
Podziękował : 0 razy
Otrzymał podziękowań: 0 razy

Postprzez Codino » 2011-02-04, 13:04:12

Oho, nowy mędrek na forum. Nie ma to jak wygłaszać sądy ostateczne na podstawie swoich wierzeń.
Anarchia na baczenie zasługująca.
J. Lelewel
Avatar użytkownika
CodinoNone specified
Expert Generalny
Expert Generalny
 
Posty: 1654
Dołączył(a): 2004-06-22, 16:35:16
Lokalizacja: Sosnowiec
Podziękował : 0 razy
Otrzymał podziękowań: 0 razy

Re:

Postprzez Miłujący prawdę » 2011-02-04, 18:45:02

Codino napisał(a):Oho, nowy mędrek na forum. Nie ma to jak wygłaszać sądy ostateczne na podstawie swoich wierzeń.

Mędrek jest gdzie indziej! Szukaj na innym forum.
Ja chce pogadać!
Pozdrawiam
Avatar użytkownika
Miłujący prawdęNone specified
Stały bywalec
Stały bywalec
 
Posty: 75
Dołączył(a): 2011-02-01, 14:20:54
Podziękował : 0 razy
Otrzymał podziękowań: 0 razy

Postprzez Codino » 2011-02-05, 15:40:48

Okej, wszyscy chcemy porozmawiać, ale trzeba sobie zdawać sprawę, że rozmawiamy w tym wypadku o tym w co wierzymy, co nie ma poparcia naukowego, dlatego nie podoba mi się stawianie spraw w taki kategoryczny sposób, w jaki to zrobiłeś, bo wtedy nie ma żadnego pola do dyskusji. Również pozdrawiam.
Anarchia na baczenie zasługująca.
J. Lelewel
Avatar użytkownika
CodinoNone specified
Expert Generalny
Expert Generalny
 
Posty: 1654
Dołączył(a): 2004-06-22, 16:35:16
Lokalizacja: Sosnowiec
Podziękował : 0 razy
Otrzymał podziękowań: 0 razy

Re:

Postprzez Miłujący prawdę » 2011-02-11, 09:17:05

Codino napisał(a):Okej, wszyscy chcemy porozmawiać, ale trzeba sobie zdawać sprawę, że rozmawiamy w tym wypadku o tym w co wierzymy, co nie ma poparcia naukowego, dlatego nie podoba mi się stawianie spraw w taki kategoryczny sposób, w jaki to zrobiłeś, bo wtedy nie ma żadnego pola do dyskusji. Również pozdrawiam.

Czy znasz biblijna definicje wiary? Pewnie nie znasz, bo mówisz o braku jej poparcia w nauce.
Napisano:
(Hebrajczyków 11:1) "Wiara to nacechowane pewnością oczekiwanie rzeczy spodziewanych, oczywisty przejaw rzeczy realnych, choć nie widzianych".
Spróbuje Tobie to wyjaśnić.
Zastanówmy się! W pewnym słowniku zdefiniowano wiarę jako „mocne przeświadczenie o czymś, na co brak dowodu”. Czy Ty tak samo nie sądzisz?
Jednakże Biblia nie formułuje takiego poglądu, uwydatnia natomiast coś zgoła przeciwnego, że wiara opiera się na fak­tach, na realiach, na prawdzie.
Prawdziwa wiara wywołuje u człowieka niezłomne przekonanie, że wszystko, co obiecał Bóg, jest tak pewne, jak gdyby już się spełniło stąd to oczekiwanie.
Fakty przemawiające za istnieniem czegoś nieoglądanego w rzeczywistości, są tak wymowne, iż wiara została tu uznana za równoważną z tego rodzaju dowodami.
Czy to rozumiesz?
Rolnik, który sieje widzi plon.
Występujący w Chrześcijańskich Pismach Greckich odpowiednik polskiego słowa
„wiara"- oznacza przekonanie oparte na nie­zbitych faktach, na prawdzie.
Bibliści Moulton i Milligan proponują więc tłumaczenie:
Wiara jest aktem własności rzeczy spodziewanych".
Jeżeli ktoś ma akt własności, to niewątpliwie ma też prawo do „niezawodnego oczekiwania", że pewnego dnia otrzyma daną posiadłość.
Wyraz przetłumaczony w omawianym wersecie na „oczywisty przejaw" (e'leg-chos) kojarzy się z przedstawianiem dowodów, zwłaszcza ukazujących sprawę w innym świe­tle, niżby to wynikało z pozorów.
Niepodważal­ne, przekonywające dowody ujawniają to, cze­go poprzednio nie wzięto pod uwagę, i w rezul­tacie obalają poglądy, które tylko wydawały się prawdziwe.
A zatem ani w Pismach Hebraj­skich, ani w Pismach Greckich wiara bynaj­mniej nie jest „mocnym przeświadczeniem o czymś, na co brak dowodu". Wprost przeciw­ nie, jest ugruntowana na prawdzie.
Widzialny wszechświat i panujący w nim porządek świadczą o niewidzialnym Stwórcy oraz o Jego metodach działania:
(Izajasza 40:25-26) "„Ale do kogoż mnie przyrównacie, żeby mnie z nim zrównać?” — mówi Święty.
„Podnieście oczy ku górze i popatrzcie. Kto stworzył te rzeczy? Ten, który ich zastęp wyprowadza według liczby, wszystkie je woła po imieniu. Dzięki obfitości dynamicznej energii — jako że jest również pełen werwy w swej mocy — ani jednej z nich nie brak
".
(Rzymian 1:20) "Albowiem jego niewidzialne przymioty — jego wiekuista moc i Boskość — są wyraźnie widoczne już od stworzenia świata, gdyż dostrzega się je dzięki temu, co zostało uczynione, tak iż oni są bez wymówki";
Ludzie są bez wymówki, i nie trzeba żadnych dowodów na istnienie Boga, bo ludzie są najlepszymi dowodami i to, co widzą..
Niezawodność Słowa Bożego i dokładne spełnienie się zawartych w nim proroctw daje dodatkową podstawę do wiary we wszystkie obietnice Jehowy:
(Jozuego 23:14) „Oto ja idę dziś drogą całej ziemi, a wy dobrze wiecie całym swym sercem i całą swą duszą, że nie zawiodło ani jedno słowo ze wszystkich dobrych słów, które do was wyrzekł Jehowa, wasz Bóg. Wszystkie się wam spełniły. Ani jedno słowo z nich nie zawiodło".
(Rzymian 10:17) "Toteż wiara idzie w ślad za tym, co się słyszy. To zaś, co się słyszy, jest przez słowo o Chrystusie".
Pozdrawiam
Avatar użytkownika
Miłujący prawdęNone specified
Stały bywalec
Stały bywalec
 
Posty: 75
Dołączył(a): 2011-02-01, 14:20:54
Podziękował : 0 razy
Otrzymał podziękowań: 0 razy

Postprzez bosak » 2015-08-11, 11:39:41

Na pewno coś jest. A mieści ci się w głowie jak powstał wszechświat bo mi też nie. Albo to jaki masz ce w życiu. Żyć po to by umrzeć?
Avatar użytkownika
bosakNone specified
Nowy
 
Posty: 1
Dołączył(a): 2015-08-11, 11:36:17
Podziękował : 0 razy
Otrzymał podziękowań: 0 razy

Postprzez holingdiagonal » 2015-08-25, 09:52:36

Rzeczywiście smutne z logicznego punktu widzenia jest to, że nie ma nic po śmierci. Tyle wspaniałych ludzi odeszło, lepiej, żeby było im tam dobrze :D
http://www.adabismoto.pl/?id=oferta&catid=13
Avatar użytkownika
holingdiagonalMale
Nowy
 
Posty: 2
Dołączył(a): 2015-05-29, 19:14:11
Lokalizacja: Skierniewice
Podziękował : 0 razy
Otrzymał podziękowań: 0 razy

Postprzez torko » 2015-09-14, 09:14:08

Niestety tak to może wyglądać
Avatar użytkownika
torkoNone specified
Podglądacz
Podglądacz
 
Posty: 3
Dołączył(a): 2015-07-29, 15:24:32
Podziękował : 0 razy
Otrzymał podziękowań: 0 razy

Postprzez 1wjo » 2015-09-14, 13:39:40

Ja wierzę w to, o czym mówi chrześcijaństwo.
Avatar użytkownika
1wjoMale
Podglądacz
Podglądacz
 
Posty: 7
Dołączył(a): 2015-09-14, 13:35:36
Lokalizacja: Łódź
Podziękował : 0 razy
Otrzymał podziękowań: 0 razy

Re: Co dalej?

Postprzez alak12 » 2016-09-29, 13:33:12

ja powiem krótko, wierze że jest życie pośmiertne, wierze że Ci którzy odeszli są tam i są mega zadowoleni, być może że jest to jakieś pocieszenie w tym marnym życiu, ale wolę wierzyć w swoją pozorną rzeczywistość, niż czuć się depresyjnie, że nic już nie ma a życie jest bez sensu
Bo po nocy przychodzi dzień...http://www.avishaft.com.pl/blog/2016/05/10/zobacz-jak-potrzebny-jest-wybor-idealnych-kremow-dla-naszej-skory/
Avatar użytkownika
alak12None specified
Początkujący
Początkujący
 
Posty: 20
Dołączył(a): 2016-09-24, 13:00:49
Podziękował : 0 razy
Otrzymał podziękowań: 0 razy
Imię: Alicja

Poprzednia strona

  • Inne

Powrót do Religia

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 20 gości

cron