Strona 1 z 2

Intercyza

PostNapisane: 2010-09-13, 13:22:51
przez kropla
Intercyza czyli przedmałżeńska umowa majątkowa. Zastanawiam się czy dużo osób planujących ślub skorzystało z podpisania takiej umowy. Za pewne wiele z nich nawet nie wiedziało o takiej możliwości. Ja dowiedziałam się właściwie przypadkowo natrafiając na ten artykuł. Co o tym myślicie?

PostNapisane: 2010-09-26, 16:28:25
przez velvet123
kwestia dogadania się dwóch stron, jesli majątek jest duży przed ślubem to może lepiej jest się zabezpieczyć bo nigdy nie wiadomo co się może zdarzyć

PostNapisane: 2010-09-26, 16:59:13
przez hitman1986
Moim zdaniem intercyza wyklucza udane małżeństwo. Bo niby jakie skrupuły mamy wobec drugiej osoby? Żadnych. Coś nam się nie podoba, to bierzemy rozwód, każdy ma to, co włożył w związek, i do widzenia.
Bez intercyzy to małżeństwo starać się chociaż może o to, aby związek odbudować, w końcu chociażby kwestia właśnie podziału majątku może być kłopotliwa. Poza tym ludzie, którzy sobie ufają (bo nie wyobrażam sobie, aby ludzie mający brak zaufania do siebie postanowili się pobrać - wykluczam takie rzeczy jak ślub dla uzyskania obywatelstwa, etc.) nie potrzebują jakiś gwarancji - sami sobie są gwarantami.

PostNapisane: 2010-09-29, 10:15:05
przez Aleksy
Dlaczego intercyza wyklucza udane małżeństwo - nie rozumiem?
Przecież, aby zawrzeć intercyzę też trzeba mieć dosiebie zaufanie i się kochać (ufamy, ze nigdy się nie rozstaniemy).
W życiu różnie sie układa - intercyza pozwala uniknąć wielu nieprzyjemnych sytuacji w przypadku rozwodu.

PostNapisane: 2010-09-29, 13:10:43
przez hitman1986
Aleksy - 2010-09-29, 10:15 napisał(a):w przypadku rozwodu.

Aleksy - 2010-09-29, 10:15 napisał(a):trzeba mieć dosiebie zaufanie

Jak się ma do siebie zaufanie, to nie trzeba podpisywać papierków, z których będzie wynikało co jest moje, a co Twoje po rozwodzie.
Ludzie mający do siebie zaufanie załatwiają takie rzeczy bez intercyzy. Intercyza w moim odczuciu daje pole do popisu ludziom, którzy zdradzają, oszukują, itp. bo i tak wszystko zostanie po rozwodzie podzielone wg wcześniej ustalonych wytycznych. Bez tej intercyzy osoba chcąca zdradzić mogłaby mieć później w sądzie mniejsze szanse na otrzymanie większej części majątku, itp. Poza tym tak wyrachowana osoba dwa razy pomyśli, zanim zrobi coś głupiego w związku.

PostNapisane: 2010-09-29, 13:57:59
przez kosmowski.be
Radek, popieram Cie w 100 %

PostNapisane: 2010-11-23, 22:41:39
przez kejra
Intercyza bardzo się przydaje w świecie celebrytów, bo tam nie wiadomo czy Ktoś poluje na Ciebie czy na Twoje pieniądze. W taki sposób co niektórzy mogą się świetnie dorobić, a inni raca oszczędności swojego życia....:( A co jak mąż okaże się gejem, albo transseksualistą?

PostNapisane: 2010-11-24, 00:18:52
przez junior
gej to podobno najlepszy przyjaciel kobiety

PostNapisane: 2010-11-24, 01:20:10
przez hitman1986
A nie pies ?

PostNapisane: 2010-11-24, 10:03:16
przez blues
Intercyza jest bardzo fajna tylko nie bardzo wiadomo jak ją podpisać aby nie urazić drugiej "połówki". Z jednej strony mamy wielką miłość, och, ach, aż do śmierci itp. a z drugiej statystykę i doświadczenie pokazujące jak wiele małżeństw się rozpada. Logika nakazuje zabezpieczyć się tak jak przed powodzią na terenach zalewowych. Przyzwoitość mówi "nie wypada". Osobiście wychodzę z założenia, że trudno, najwyżej stracę połowę majątku wniesionego w związek. Wiem, że będę musiał potem ciężko pracować żeby to odzyskać. Salomonowym wyjściem wydaje mi się nie brać ślubu przez kilka lat póki "wspólny" majątek nie będzie rzeczywiście wspólnie wypracowany.

Re:

PostNapisane: 2010-12-13, 03:52:56
przez dkm1941bismarck
hitman1986 napisał(a):
Aleksy - 2010-09-29, 10:15 napisał(a):w przypadku rozwodu.

Aleksy - 2010-09-29, 10:15 napisał(a):trzeba mieć dosiebie zaufanie

Jak się ma do siebie zaufanie, to nie trzeba podpisywać papierków, z których będzie wynikało co jest moje, a co Twoje po rozwodzie.
Ludzie mający do siebie zaufanie załatwiają takie rzeczy bez intercyzy. Intercyza w moim odczuciu daje pole do popisu ludziom, którzy zdradzają, oszukują, itp. bo i tak wszystko zostanie po rozwodzie podzielone wg wcześniej ustalonych wytycznych. Bez tej intercyzy osoba chcąca zdradzić mogłaby mieć później w sądzie mniejsze szanse na otrzymanie większej części majątku, itp. Poza tym tak wyrachowana osoba dwa razy pomyśli, zanim zrobi coś głupiego w związku.

Popieram w 100% - dla mnie sama decyzja o ślubie jest "święta", bo z jakiego powodu można brać z kimś ślub ?? Dla mnie tylko z miłości do 2-giej osoby, a jak się kogoś kocha nie kalkuluje się czy się uda czy nie, bo w moim odczuciu musi to być przemyślana decyzja, choć nie zawsze tak jest.

Re:

PostNapisane: 2011-07-05, 10:32:56
przez unter
hitman1986 napisał(a):Moim zdaniem intercyza wyklucza udane małżeństwo.

A co ma jedno wspólnego z drugim?
Intercyza zabezpiecza majątek rodziny, który na czas trwania związku w jakiejś części oddajemy zonie do używania/korzystania z niego. Zonie, czyli obcej osobie. Milosc, zaufanie i sw. węzeł małżeński rzadko kiedy wystarcza na dluzej niż 10 lat. I z tego należy zdawać sobie sprawę.

Osobiście uważam, ze jasne postawienie sprawy intercyzy przed ślubem automatycznie eliminuje wszelakiej maści kombinatorki, łowczynie majątków. Taki papierek lakmusy...
Zresztą podobnie jak jeżdżenie starym trochę poobijanym Defender'em.

Re: Intercyza

PostNapisane: 2011-07-05, 12:19:11
przez dkm1941bismarck
unter napisał(a): Intercyza zabezpiecza majątek rodziny, który na czas trwania związku w jakiejś części oddajemy zonie do używania/korzystania z niego. Zonie, czyli obcej osobie. Milosc, zaufanie i sw. węzeł małżeński rzadko kiedy wystarcza na dluzej niż 10 lat. I z tego należy zdawać sobie sprawę.

Osobiście uważam, ze jasne postawienie sprawy intercyzy przed ślubem automatycznie eliminuje wszelakiej maści kombinatorki, łowczynie majątków. Taki papierek lakmusy...
Zresztą podobnie jak jeżdżenie starym trochę poobijanym Defender'em.


Zapomniałeś dodać: "moim skromnym zdaniem"
- pytanie, po co się żenić, jeśli się kalkuluje przed ślubem, przeca sensu to nie ma żadnego ?? Poza tym wydaje mi się że ożenek powinien być w sytuacji gdy znamy co nieco wybrankę, bo jeśli ktoś ślub traktuje jako dodatkowy skok adrenaliny z ledwo co poznaną osobą to sorki, ale jest to co najmniej niepoważne.

PostNapisane: 2011-07-05, 12:38:04
przez BlueMan
Jak różnica majątków jest spora, to myślę, że można podpisać intercyzę. Zaszkodzić, nie zaszkodzi, a w razie czego nie będzie jakichś niejasności.

Jak różnica majątków jest niewielka to nie ma to większego znaczenia - i tak małżonkowie się dogadają 50/50 ;)

PostNapisane: 2011-07-06, 01:13:28
przez unter
dkm1941bismarck, nie widzę żadnej potrzeby zaznaczania przy każdej wypowiedzi, ze przedstawiam własne zdanie, bo jest to oczywiste.

Wracając do tematu, piszesz, ze: po co się żenić, jeśli się kalkuluje przed ślubem, przeca sensu to nie ma żadnego, a ja zamienię kalkulacje na zabezpieczenie majątku. A wiec w grę wchodzi najzwyklejsza przezorność. Zakładając jednak, ze owa przezorność stoi na przeszkodzie wielkiej dozgonnej milosci, to należy zadać sobie pytanie, co ma miłość wspólnego z majątkiem? Jeżeli jednak jest ścisłe związana, to na pewno nie do mnie, a do pieniędzy.
Chciałbyś mieć taka żonę?
Bo ja nie.
Piszesz tez: ...że ożenek powinien być w sytuacji gdy znamy co nieco wybrankę... I zgodzę się z Toba. Pytaniem otwartym jest co rozumiemy pod "co nieco". Dla mnie osobiście będzie to kilka lat wspólnego mieszkania, ze wszystkimi urokami codziennego życia. Dla innych kilka lat chodzenia ze sobą. Ja wybrałem pierwsze rozwiązanie jako dające większe możliwości wzajemnego poznania się.

BlueMan , ja bym się nie dogadał nawet 50/50 :-)


.

Re: Intercyza

PostNapisane: 2011-07-06, 02:46:59
przez Przemek11
Intercyza przydaje sie w przypadku sporych roznic majatku. Dzieki temu bdzie jakas pewnosc, ze druga osoba nie jest z nami tylko dla kasy, co niestety czesto sie zdarza.

PostNapisane: 2012-04-23, 16:06:33
przez nadgiri
Znam taki przypadek, kiedy intercyzy nie podpisano - Ona bogata z domu, On raczej klasa średnia. Niby wielka miłość, On kocha ją, Ona jego wszystko jest cudownie, zaręczyny, ślub. Dosłownie kilka tygodni po ślubie okazuje się, że koleś był strasznym krętaczem i robił jakieś lewe interesy na boku...dobrze, że w miarę szybko się to wydało, bo jakby mieli coś wspólnego, to musiałaby jeszcze dziadowi płacić za jego część mieszkania albo auta...

PostNapisane: 2012-07-03, 13:33:16
przez Surykatka
Też znam dużo rożnych przypadków, tylko o czym to świadczy? Ze czasem w życiu bywa tak, a czasem tak? Też mi odkrycie. :kamil888:

Jak się kogoś kocha, to raczej się o takich rzeczach nie myśli, bo i po co. Jak się chce z kimś spędzić życie, to raczej się nie rozważą, a co by było gdyby. Poza tym w moim świecie małżonek jest najbliższą mi osobą, bliższą niż cała reszta rodziny i inni ludzie, którzy chodzą po świecie. Jeśli czyjeś interesy miałabym zabezpieczać, to raczej jego.

Miłość to dla mnie jedyny słuszny powód do brania ślubu, jak ktoś uważa że to tylko czasowe i to jest obca osoba, to po prostu nikogo nie kochał w ten sposób.

PostNapisane: 2015-03-10, 14:28:41
przez lackyyy
Chcemy z mezem coś takiego zawrzeć tyle że cena takiego papierku jest kosmiczna-400zł.

Re: Intercyza

PostNapisane: 2015-03-12, 13:38:47
przez muniekk
Cena jest i wysoka, ale czasem warto mieć intercyzę. My musieliśmy miec by otrzymać kredyt.