Za tysiąc złotych nie pracuję

Jeżeli byłeś świadkiem oburzających scen w życiu codziennym lub jeżeli ktoś lub coś podniosło Ci ciśnienie - pisz, może adrenalina nieco opadnie...

Re: Za tysiąc złotych nie pracuję

Postprzez hitman1986 » 2009-08-06, 20:42:37

zuyboy napisał(a):Nie piszemy o mnie, a o kolesiu z artykułu, z którego w ramach swojej wysokiej kultury osobistej szydziła kobieta.

Nie udawaj idioty, bardzo dobrze wiesz, jaki był sens mojej wypowiedzi. Do której, tak na marginesie, w ogóle się nie odniosłeś, tylko głupio ją skomentowałeś.
Palla napisał(a):Fakt dzieci nie mam, ale 800zł miesięcznie zarabiam ;]
Jakoś nie jest mi źle z tego powodu.

Bo (popraw mnie, jeśli się mylę) mieszkasz z rodzicami, którzy Cię utrzymują (a już na pewno w pewnym stopniu). Gdybyś mieszkała sama, to byś tak nie chwaliła pracy za 800zł/mies.
Z ciekawości: praca na cały etat, czy część ?
"Na plecach czuję oddech starożytnego boga. Ściga mnie. Nie mogę się odwrócić, bo jego oczy to śmierć."
Obrazek
Avatar użytkownika
hitman1986None specified
V.I.P.
V.I.P.
 
Posty: 8404
Dołączył(a): 2004-11-01, 10:41:44
Podziękował : 0 razy
Otrzymał podziękowań: 0 razy

Re: Za tysiąc złotych nie pracuję

Postprzez zuyboy » 2009-08-07, 00:45:30

Lawenda napisał(a):dlatego napisałam za pewne a nie na pewno.Choć nie trudno się domyślić że jak ktoś jest bezrobotny od 10 lat - to raczej zasiłek dostaje.

Nie trzeba się niczego domyślać, wystarczy wiedzieć, że zasiłek dostaje maksymalnie przez 18 miesięcy od momentu utraty pracy.
Lawenda napisał(a):A co do tego że głupotą jest iść na etat za 1000 zł a super zaradnością zbierać puszki za 2000 zł.To widzę w Twojej logice pewne luki.Ponieważ zbierając puszki za 2000 zł - zbierasz puszki i na tym kończą się Twoje perspektywy na jutro.A pracując,jesteś w machinie firmy - masz szansę na awans,na szkolenia,na rozwój,masz kontakt z innymi ludźmi a to pozytywnie wpływa na utrzymanie stabilności psychicznej.Masz swego rodzaju bezpieczeństwo mając prace i szanse na zarobki większe niż 1000 zł a zbierając puszki masz puszki masz kasę - i tyle,nie masz szans na awans w tej branży,nie masz znajomych,nie jesteś częścią rynku pracy,masz szanse na wypadnięcie po za margines społeczeństwa.

Hę? Ile ofert pracy za tysiąc złotych daje szanse na taki rozwój? Szkolenia? Szkolenia to są dla pracowników, na których firmie zależy. Pracownik za tysiąc to jest frajer do zajechania i wymiany na innego jakby mu się podwyżki lub awansów zachciało.
kobieta napisał(a):Z opieki społecznej właśnie i jak słusznie zauważyłaś będzie to z podatków tych biedaków co to pracują za 1000 zł na etacie i dają się dymać. Tylko pytanie przez kogo oni są dymani? A przez tych śmietnikarzy właśnie.

Dymani są teraz przez pracodawców, a nie przez śmietnikarzy, którzy być może za trzydzieści lat będą otrzymywać pomoc socjalną, za którą będą płacić ludzie którzy będą pracowali wtedy.
...
Avatar użytkownika
zuyboyNone specified
Znawca
Znawca
 
Posty: 516
Dołączył(a): 2007-10-28, 12:56:04
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował : 0 razy
Otrzymał podziękowań: 0 razy

Re: Za tysiąc złotych nie pracuję

Postprzez Lawenda » 2009-08-07, 10:29:11

Hę? Ile ofert pracy za tysiąc złotych daje szanse na taki rozwój? Szkolenia? Szkolenia to są dla pracowników, na których firmie zależy. Pracownik za tysiąc to jest frajer do zajechania i wymiany na innego jakby mu się podwyżki lub awansów zachciało.


nie zawsze - pracownik za 1000 zł to człowiek który zaczyna,jeśli zaczyna w złej firmie to owszem nie ma szans pójść tam w górę,ale weź pod uwagę że wchodzi wtedy głębiej w tzw ukryty rynek pracy- czyli po prostu w znajomości /koledzy z pracy którzy zmieniają prace i dają znać,szefowie którzy z sympatii pomagają w awansie/.Ale jest mnóstwo firm które dają Ci na początku tysiąc złoty i owszem większość jest na przemiał - ale jeśli się postarasz to Cię ktoś zauważy.Masz co wpisać w CV,każda praca uczy Cię jakiegoś doświadczenia - a co daje Ci zbieranie puszek?Kasę i spokój od przymusu stosowania się do jakiś norm i tyle.
Avatar użytkownika
LawendaNone specified
Expert Generalny
Expert Generalny
 
Posty: 1866
Dołączył(a): 2007-06-07, 19:55:10
Podziękował : 0 razy
Otrzymał podziękowań: 0 razy

Re: Za tysiąc złotych nie pracuję

Postprzez zuyboy » 2009-08-07, 11:13:56

Lawenda napisał(a): pracownik za 1000 zł to człowiek który zaczyna,

...się dawać wykorzystywać.
Lawenda napisał(a):jest mnóstwo firm które dają Ci na początku tysiąc złoty i owszem większość jest na przemiał - ale jeśli się postarasz to Cię ktoś zauważy.Masz co wpisać w CV,każda praca uczy Cię jakiegoś doświadczenia.

Bajki opowiadane, żeby mniej bolało kiedy się uprawia seks analny. Zresztą chyba nawet Ty nie wierzysz, że coś takiego dotyczy kogoś bez wykształcenia i w wieku powyżej 30 lat.
...
Avatar użytkownika
zuyboyNone specified
Znawca
Znawca
 
Posty: 516
Dołączył(a): 2007-10-28, 12:56:04
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował : 0 razy
Otrzymał podziękowań: 0 razy

Re: Za tysiąc złotych nie pracuję

Postprzez Lawenda » 2009-08-07, 11:38:28

Wierzę,bo tak naprawdę warto w siebie inwestować.Jak ktoś chce to potrafi - a jak ktoś nie chce to mu się zawsze nie będzie opłacało.Obecnie moim szefem jest chłopak po zawodówce,bez znajomości a po prostu z uporem,pracując w banku widziałam ludzi którzy zaczynali tam pracować daleko po 30 i jakoś umieli się wybić.Każdy płacze że za 1000 zł się nie opłaca,więc rzucimy wszyscy pracę,studia i idźmy na śmietnik zbierać puszki -nie chce pracować za 1000 zł to niech założy własną działalność gospodarczą - tylko nie wiem jak ją rozwinie bez doświadczenia jakiegokolwiek i znajomości.Wejść na rynek pracy trzeba nawet za te 1000 zł ,chociażby w celu podpatrzenia jak działa firma,co jest źle a co jest dobrze,zdobycia znajomych.
Avatar użytkownika
LawendaNone specified
Expert Generalny
Expert Generalny
 
Posty: 1866
Dołączył(a): 2007-06-07, 19:55:10
Podziękował : 0 razy
Otrzymał podziękowań: 0 razy

Re: Za tysiąc złotych nie pracuję

Postprzez motyjek » 2009-08-07, 19:48:29

moja pierwsza praca daje mi 1000zł brutto na papierze. W cale nie uważam, że sie marnuje, daje wykorzystywać itd. Od czegoś trzeba zacząć to podbijanie świata ;)
every bitch says "yooo" :yahoo:
kobiety-słaba płeć..?-spróbuj w nocy przeciągnąć kołdrę na swoją stronę!
Avatar użytkownika
motyjekNone specified
Expert Generalny
Expert Generalny
 
Posty: 2185
Dołączył(a): 2007-07-07, 20:49:15
Lokalizacja: z zadupia xD
Podziękował : 0 razy
Otrzymał podziękowań: 0 razy

Re: Za tysiąc złotych nie pracuję

Postprzez PRX » 2009-08-07, 20:17:40

Prawda jest taka, że jeżeli komuś się nie chcę pracować to nawet za 5000 zł nie będzie pracował. Oczywiście przyjmie taka ofertę posiedzi, pozwiedza i wymyśli coś co mu się nie podoba w pracy i odejdzie lub szef go wyleje bo będzie się obijał. Jak ktoś potrzebuje kasy lub chce się czegoś nauczyć to będzie pracował za 1000 zł. Ja osobiście pracowałem w różnych zawodach i czasami za naprawdę marne pieniądze, bo musiałem za coś żyć, opłacić studia (dwa kierunki zaoczne). Pracowałem zarówno jako pracownik fizyczny jak i administracyjny. Obecnie jestem "na swoim". Każda praca miała jakieś pozytywy, w każdej zdobyłem jakieś doświadczenie, a przede wszystkim zdobyłem znajomości, które w przypadku posiadaniu własnej firmy zawsze procentują.
The universe is hostile
So impersonal
Devour to survive
So it is, so it's always been ...
Avatar użytkownika
PRXNone specified
Profesjonalista
Profesjonalista
 
Posty: 488
Dołączył(a): 2009-05-11, 21:22:48
Podziękował : 0 razy
Otrzymał podziękowań: 0 razy

Re: Za tysiąc złotych nie pracuję

Postprzez Oyen » 2009-08-07, 20:34:28

jestem cielaw ilu piszacych ze 1k to malo i ze nie oplaca sie robic zarabia duzo wiecej.

prawda jest taka ze wiekszosc z tych 'ceniacych sie' robilaby i dawalaby sie jeszccze bardziej wkrecac jakby nie mieli za co oplacac rachunkow, albo gorzej. gadac to sobie kazdy moze...
http://kuudel.blogspot.com/
Avatar użytkownika
OyenNone specified
Expert Generalny
Expert Generalny
 
Posty: 2740
Dołączył(a): 2006-04-02, 17:11:17
Podziękował : 0 razy
Otrzymał podziękowań: 0 razy

Re: Za tysiąc złotych nie pracuję

Postprzez zuyboy » 2009-08-08, 11:03:53

Lawenda napisał(a):Wierzę,bo tak naprawdę warto w siebie inwestować.

Ale dawać się wykorzystywać za 1000 zł nie jest warto.
Lawenda napisał(a):Każdy płacze że za 1000 zł się nie opłaca,więc rzucimy wszyscy pracę,studia i idźmy na śmietnik zbierać puszki

Gdyby wszyscy rzucili prace za 1000 zł to Ci którzy zatrudniają za 1000 zł musieliby zaoferować więcej niż 1000 zł.
Lawenda napisał(a): -nie chce pracować za 1000 zł to niech założy własną działalność gospodarczą -

Albo jeżeli woli to niech pójdzie zbierać puszki.
Lawenda napisał(a):Wejść na rynek pracy trzeba nawet za te 1000 zł

Nie trzeba, właśnie o tym jest artykuł, który komentujesz, że są ludzie, którzy nie wchodzą za tysiąc. I pewnie dzięki temu Ty teraz nie piszesz, że "wejść na rynek pracy trzeba nawet za te 600 zł".
Oyen napisał(a):prawda jest taka ze wiekszosc z tych 'ceniacych sie' robilaby i dawalaby sie jeszccze bardziej wkrecac jakby nie mieli za co oplacac rachunkow,

Prawda jest taka, że im więcej takich, którzy mogą sobie pozwolić, żeby odmówić pracy za tysiąc tym mniej takich, którzy za tysiąc muszą pracować. A piętnować należy nie tych, którzy wolą zbierać puszki tylko tych, którzy godzą się na tysiąc choć wcale nie muszą. I to Ci drudzy mają odczuwać dyskomfort i dlatego nazywam rzecz po imieniu. Praca za tysiąc to jest wyzysk. Jeżeli nie musisz to nie dawaj się wyzyskiwać, jeżeli musisz to głosuj na tych, którzy z wyzyskiem walczą.
...
Avatar użytkownika
zuyboyNone specified
Znawca
Znawca
 
Posty: 516
Dołączył(a): 2007-10-28, 12:56:04
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował : 0 razy
Otrzymał podziękowań: 0 razy

Re: Za tysiąc złotych nie pracuję

Postprzez Lawenda » 2009-08-08, 12:52:25

Wiesz co mam wrażenie że nie do końca wiesz jak działa ekonomia.I,nie zdajesz sobie sprawy że jak nagle wszyscy rzucą prace to wcale a wcale płace nie wzrosną tylko znajdzie się źródło siły roboczej.A ci którzy na rynek pracy nie wchodzą nie pomagają wcale wzrostowi płac tylko mu szkodzą.
Avatar użytkownika
LawendaNone specified
Expert Generalny
Expert Generalny
 
Posty: 1866
Dołączył(a): 2007-06-07, 19:55:10
Podziękował : 0 razy
Otrzymał podziękowań: 0 razy

Re: Za tysiąc złotych nie pracuję

Postprzez zuyboy » 2009-08-08, 13:21:02

Lawenda napisał(a):Wiesz co mam wrażenie że nie do końca wiesz jak działa ekonomia.I,nie zdajesz sobie sprawy że jak nagle wszyscy rzucą prace to wcale a wcale płace nie wzrosną tylko znajdzie się źródło siły roboczej.A ci którzy na rynek pracy nie wchodzą nie pomagają wcale wzrostowi płac tylko mu szkodzą.

Według Ciebie praca nie podlega prawu popytu i podaży?

Jakim cudem jeżeli nikt nie będzie chciał pracować za tysiąc znajdzie się inne źródło siły roboczej? Zbudują sobie roboty czy pojadą do Afryki łapać niewolników? Jeżeli nikt by nie będzie chciał pracować za tysiąć to by nie było innego źródła siły roboczej. To nie jest realna sytuacja, ale to Ty zaczełaś pisać o nierealnych sytuacjach(wszyscy rzucamy pracę).
...
Avatar użytkownika
zuyboyNone specified
Znawca
Znawca
 
Posty: 516
Dołączył(a): 2007-10-28, 12:56:04
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował : 0 razy
Otrzymał podziękowań: 0 razy

Re: Za tysiąc złotych nie pracuję

Postprzez Lawenda » 2009-08-08, 14:18:08

Wietnamczycy,Chińczycy przyjeżdżają do Polski jak do Eldorado pracować za tyle za ile Polak nie chce.Kto na tym traci? My Polacy.I nasza gospodarka.
Nie nie piszę o nierealnej sytuacji bo mówisz że za marne 1000 zł się nie pracuje.To wyobraź sobie sytuację ,że Ci którzy pracują za te marne 1000 zł zwalniają się.Zobacz ilu ludzi tak naprawdę zostanie.Zamiast siedzieć na dupie w domu i cenić się poprzez zbieranie puszek,to trzeba robić z siebie konkurencyjny towar na rynku pracy.
Avatar użytkownika
LawendaNone specified
Expert Generalny
Expert Generalny
 
Posty: 1866
Dołączył(a): 2007-06-07, 19:55:10
Podziękował : 0 razy
Otrzymał podziękowań: 0 razy

Re: Za tysiąc złotych nie pracuję

Postprzez zuyboy » 2009-08-08, 15:29:01

Lawenda napisał(a):Wietnamczycy,Chińczycy przyjeżdżają do Polski jak do Eldorado pracować za tyle za ile Polak nie chce.Kto na tym traci? My Polacy.I nasza gospodarka.

Skoro tracimy to możemy ich nie wpuszczać. Oczywiście to że gospodarka na tym traci powinnaś udowodnić.
Lawenda napisał(a):Zamiast siedzieć na dupie w domu i cenić się poprzez zbieranie puszek,to trzeba robić z siebie konkurencyjny towar na rynku pracy.

Wcale nie trzeba. Jeżeli nie pamiętasz to CI przypomnę, że to jest temat o ludziach, którzy dają sobie radę bez robienia z siebie konkurencyjnego towaru.
...
Avatar użytkownika
zuyboyNone specified
Znawca
Znawca
 
Posty: 516
Dołączył(a): 2007-10-28, 12:56:04
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował : 0 razy
Otrzymał podziękowań: 0 razy

Re: Za tysiąc złotych nie pracuję

Postprzez hitman1986 » 2009-08-08, 15:34:37

zuyboy napisał(a):Jeżeli nie pamiętasz to CI przypomnę, że to jest temat o ludziach, którzy dają sobie radę bez robienia z siebie konkurencyjnego towaru.

Daje sobie radę tylko ten pan od puszek i ten, co jego rodzice myślą, że pracuje w barze, a w rzeczywistości pracuje jako pan na usługi kobiet.

Reszta albo się leni, albo zajmuje dzieckiem zamiast zarabiać na rodzinę.
"Na plecach czuję oddech starożytnego boga. Ściga mnie. Nie mogę się odwrócić, bo jego oczy to śmierć."
Obrazek
Avatar użytkownika
hitman1986None specified
V.I.P.
V.I.P.
 
Posty: 8404
Dołączył(a): 2004-11-01, 10:41:44
Podziękował : 0 razy
Otrzymał podziękowań: 0 razy

Re: Za tysiąc złotych nie pracuję

Postprzez zuyboy » 2009-08-08, 16:04:50

hitman1986 napisał(a):Daje sobie radę tylko ten pan od puszek i ten, co jego rodzice myślą, że pracuje w barze, a w rzeczywistości pracuje jako pan na usługi kobiet.Reszta albo się leni, albo zajmuje dzieckiem zamiast zarabiać na rodzinę.

Co masz przeciwko rodzinom, gdzie jeden rodzic zamiast pracować zajmuje się dziećmi? A może tylko jesteś takim zaściankiem, że oburza Cię fakt, iż to ojciec zajmuje się dziećmi a matka pracuje?
...
Avatar użytkownika
zuyboyNone specified
Znawca
Znawca
 
Posty: 516
Dołączył(a): 2007-10-28, 12:56:04
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował : 0 razy
Otrzymał podziękowań: 0 razy

Re: Za tysiąc złotych nie pracuję

Postprzez hitman1986 » 2009-08-08, 16:14:06

zuyboy, nie - mi nic do tego. Może sobie nawet brać przykład z tego dzieciaka i robić w majty. Mam to gdzieś.

Dla mnie ujmą na honorze byłby fakt, że żona i jej matka utrzymują rodzinę, której miałbym być przysłowiową "głową". Może dla Ciebie nie jest. BTW: temu panu też się nie podoba sytuacja, w której on się znajduje... Więc nie wiem, dlaczego go bronisz.
"Na plecach czuję oddech starożytnego boga. Ściga mnie. Nie mogę się odwrócić, bo jego oczy to śmierć."
Obrazek
Avatar użytkownika
hitman1986None specified
V.I.P.
V.I.P.
 
Posty: 8404
Dołączył(a): 2004-11-01, 10:41:44
Podziękował : 0 razy
Otrzymał podziękowań: 0 razy

Re: Za tysiąc złotych nie pracuję

Postprzez zuyboy » 2009-08-08, 23:46:17

hitman1986 napisał(a):Dla mnie ujmą na honorze byłby fakt, że żona i jej matka utrzymują rodzinę, której miałbym być przysłowiową "głową".

A według mnie więcej pożytku z osoby, która zajmuje się dzieckiem (a pewnie też po prostu domem) niż z tej, której nie ma w domu, ale za to zarabia jakieś marne grosze. I dla mnie nie byłoby ujmą zostać w domu, bo uważam, że jeżeli rodzinę na to stać to lepiej, żeby jeden rodzic zamiast zarabiać zajmował się domem. A ten pan ma świadomość, że będzie musiał isć do pracy, jeżeliby nie byłoby ich stać, więc dla mnie nie ma tutaj żadnego problemu.
...
Avatar użytkownika
zuyboyNone specified
Znawca
Znawca
 
Posty: 516
Dołączył(a): 2007-10-28, 12:56:04
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował : 0 razy
Otrzymał podziękowań: 0 razy

Re: Za tysiąc złotych nie pracuję

Postprzez hitman1986 » 2009-08-09, 00:50:08

zuyboy napisał(a):że jeżeli rodzinę na to stać to lepiej

Ale TEJ rodziny na to nie stać, bo teściowa tego pana musi się dokładać do ich budżetu. Także Twoje dywagacje są mylne.
"Na plecach czuję oddech starożytnego boga. Ściga mnie. Nie mogę się odwrócić, bo jego oczy to śmierć."
Obrazek
Avatar użytkownika
hitman1986None specified
V.I.P.
V.I.P.
 
Posty: 8404
Dołączył(a): 2004-11-01, 10:41:44
Podziękował : 0 razy
Otrzymał podziękowań: 0 razy

Re: Za tysiąc złotych nie pracuję

Postprzez Palla » 2009-08-09, 01:20:08

Z ciekawości: praca na cały etat, czy część ?


Wcześniej napisałam, że nie mam żadnej umowy (czyt. praca na czarno) ;)

Bo (popraw mnie, jeśli się mylę) mieszkasz z rodzicami, którzy Cię utrzymują (a już na pewno w pewnym stopniu). Gdybyś mieszkała sama, to byś tak nie chwaliła pracy za 800zł/mies.


Tak mieszkam z rodzicami, ale przez 2 miesiące mieszkałam sama (po części) i zarabiałam te same pieniądze ;]
A poza tym ja nie mówię o tym, że jestem super zadowolona, bo wiadomo, że jakbym mieszkała sama to bym nie wyrobiła. Zresztą nie oszukujmy się, ciężko kilka miesięcy po maturze znaleźć od razu ekstra robotę za 2000zł/mies. ;] I szczerze mówiąc pracuję tu tylko żeby mieć na własne potrzeby, żeby nie ciągnąć ciągle od rodziców. Będzie trzeba to poszukam czegoś na umowę i za wyższą stawkę.
Avatar użytkownika
PallaNone specified
Expert Generalny
Expert Generalny
 
Posty: 1761
Dołączył(a): 2007-04-05, 12:50:36
Lokalizacja: Lublin
Podziękował : 0 razy
Otrzymał podziękowań: 0 razy

Re: Za tysiąc złotych nie pracuję

Postprzez hitman1986 » 2009-08-09, 02:01:34

Palla napisał(a):Wcześniej napisałam, że nie mam żadnej umowy (czyt. praca na czarno) ;)

Ale nie odpowiedziałaś mi na pytanie. Nie pytałem się, czy ta praca jest legalna, czy na czarno, bo to już, jak sama stwierdziłaś, napisałaś.

Innymi słowy: ile godzin dziennie pracujesz? 8h = pełen etat. 4h = pół etatu, itd.
"Na plecach czuję oddech starożytnego boga. Ściga mnie. Nie mogę się odwrócić, bo jego oczy to śmierć."
Obrazek
Avatar użytkownika
hitman1986None specified
V.I.P.
V.I.P.
 
Posty: 8404
Dołączył(a): 2004-11-01, 10:41:44
Podziękował : 0 razy
Otrzymał podziękowań: 0 razy

Poprzednia stronaNastępna strona

  • Inne

Powrót do Kontrowersje

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości